SARON za LIBOR CHF w umowach kredytowych. Czy banki mają prawo stosować nową stopę SARON? Głos eksperta.

SARON to nowa stopa referencyjna, która pojawiła się nie tylko w nowych umowach kredytów hipotecznych, ale także w tych sprzed lat. Co to oznacza dla osób mających kredyt powiązany z walutą? Czy muszą podpisywać aneksy masowo wysyłane przez banki?


O czym przeczytasz?

Nowy rok, nowe problemy frankowiczów

Wraz z nadejściem Nowego Roku wielu kredytobiorców frankowych dostrzeże w swoich harmonogramach spłaty zasadniczą zmianę. Pojawi się nowy sposób ustalania oprocentowania ich kredytów. Mianowicie, dotychczasową stopę referencyjną LIBOR CHF zastąpi nowa stopa o jakże charakterystycznej nazwie SARON.

Aktualnie zatem oprocentowanie kredytów frankowych ustalane będzie jako suma stałej marży i stopy referencyjnej SARON, a nie jak dotychczas LIBOR CHF.

W tym miejscu przeczytasz o tym, jak Sąd Najwyższy nie zajął stanowiska na pytania dotyczące sporów o kredyty frankowe.

Skąd ta zmiana stopy referencyjnej na SARON? Kogo obejmie?

Zmiana ta wynika z zaprzestania publikowania przez dotychczasowego brytyjskiego administratora ICE Benchmark Administration stopy LIBOR CHF. Wymusiło to wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych na poziomie całej Unii Europejskiej, dlatego też w dniu 14 października 2021 r. Komisja Europejska wydała rozporządzenie wykonawcze, w którym odgórnie narzucono taką zmianę w umowach kredytu.

Rozporządzenie to dotyczy przede wszystkim kredytobiorców frankowych w Polsce, co wprost wynika z jego treści. Według Komisji Europejskiej zmiana LIBOR CHF na SARON dotyczy w całej Unii Europejskiej kredytów na łączną kwotę 35 mld euro, z czego aż 22 mld euro to kredyty polskie, co stanowi 20% całego portfela kredytów hipotecznych w Polsce.

Dla porównania kolejnym krajem na tej liście jest Austria z wolumenem kredytów odwołujących się do stopy referencyjnej LIBOR CHF na poziomie 9,6 mld euro, co stanowi 5,7% całego portfela hipotek w tym kraju. Polacy są zatem w tej sprawie zdecydowanym liderem na skalę całej Unii Europejskiej.

Zmiana umowy z mocy prawa, czy to możliwe?

Pojawia się jednak spór czy takie zmiany mogą być wprowadzone do umowy bez uprzedniej zgody jej stron. Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego oraz Związku Banków Polskich zmiana taka nie wymaga zgody stron umowy i następuje z mocy prawa, na podstawie samego tylko rozporządzenia Komisji Europejskiej. Prawnicy reprezentujący kredytobiorców są jednak innego zdania w tej kwestii.

W mojej ocenie wprowadzenie zmian w obszarze zasad ustalania oprocentowania, a zmiana stopy referencyjnej z LIBOR CHF na nową stopę SARON jest właśnie taką zmianą, tym bardziej, że mówimy tu o wskaźnikach o różnym charakterze, jest istotną zmianą najważniejszych elementów umowy.

Taka zmiana jest niedopuszczalna bez uprzedniej zgody wszystkich stron umowy, w tym zatem także kredytobiorcy, wyrażonej w drodze aneksu. Zmiana zasad oprocentowania jest zmianą tzw. istotnych postanowień umowy kredytu. Dla kredytobiorców nie pozostaje zatem bez znaczenia zastąpienie rodzaju stopy referencyjnej. Mogą oni takiej zmiany z różnych powodów nie chcieć lub może być ona dla nich zwyczajnie niekorzystna lub niejasna. – ocenia radca prawny Oskar Lipiński z Kancelarii Lipiński, ekspert prawa bankowego i finansowego, mający wieloletnie doświadczenie w tego typu sprawach.

Tutaj przeczytasz o propozycjach ugodowych w sprawach kredytów CHF i ich potencjalnych konsekwencjach.

Czym się różni SARON od LIBOR CHF?

Warto zwrócić również uwagę na fakt, że wskaźniki, o których mowa ustalane są w odmienny sposób. Mianowicie, stopa LIBOR CHF ustalana z góry (tzw. stopa prospektywna), zaś stopa SARON z dołu (tzw. stopa retrospektywna).

Oznacza to, że LIBOR CHF był pewną prognozą na przyszłość, a SARON jest wartością wyciągniętą z danych pochodzących z minionego okresu. Ponadto, SARON nie występuje dla wszystkich okresów zapadalności, dla których występował LIBOR CHF. To znowu oznacza, że nie istnieje wprost zamiennik LIBOR CHF 6M i 12M, dla których zastosowanie na podstawie rozporządzenia Komisji znajdzie 3-miesięczna stopa składana SARON.

Ponadto, jak sama wskazuje Komisja Europejska w treści ww. rozporządzenia, między stopą CHF LIBOR a stopą składaną SARON występuje różnica w wartości. Stąd też, aby uwzględnić tę różnicę i ograniczyć do minimum ekonomiczne skutki wprowadzenia zamiennika, do stopy SARON dodawany jest stały spread korygujący, którego wartości dla poszczególnych terminów zapadalności LIBOR CHF określa rozporządzenie.

Zmian dla kredytobiorców jest zatem sporo i - jak widać - nie można powiedzieć, są one dla nich nieistotne.

Kredytobiorcy kwestionują legalność takiej zmiany. Już kiedyś mieli rację

Frankowicze wydają się nie czekać i zaczynają brać sprawy w swoje ręce również i w tej sprawie. W ostatnim czasie głośno było o pierwszej skardze, jaką polska frankowiczka skierowała do TSUE na wspomniane powyżej rozporządzenie Komisji Europejskiej.

Kredytobiorczyni zarzuca, że rozporządzenie jest zbyt daleko idącą ingerencją w treść umowy kredytu. Przede wszystkim jednak skarga ta zarzuca, że Komisja Europejska przekroczyła delegację prawodawczą, która zawiera upoważnienie do zmiany umów zawartych od 2018 r.

Większość umów kredytów frankowych, z którymi mamy do czynienia w Polsce to zaś umowy zawarte znacznie wcześnie – głównie do roku 2012 r.

Bez wątpienia kwestia SARON-u będzie kolejną płaszczyzną prowadzenia sporów frankowych. Warto przypomnieć, że to nie pierwsze zamieszanie z zaprzestaniem publikowania stopy referencyjnej LIBOR w umowach frankowych. Swego czasu jeden z banków posiadających w swoim portfelu umowy frankowe w ich treści odwoływał się do stopy LIBOR CHF publikowanej przez skonkretyzowanego administratora tj. British Bankers Association (BBA).

Jednak w 2014 r. roku BBA zaprzestało publikowania stopy LIBOR, zaś stopa ta zaczęła być publikowana przez inny podmiot (ICE Benchmark Administration) niewskazany w umowie kredytu. W umowach tego banku zabrakło zatem zmiennego składnika oprocentowania, na który umówiły się strony, bowiem stopa LIBOR publikowana przez ICE nie była tym samym co stopa LIBOR publikowana przez BBA.

Bank jednak nie zaproponował swoim klientom odpowiedniej zmiany umowy poprzez odwołanie do LIBOR-u ustalanego przez nowego administratora, lecz stosował stawkę publikowaną przez nowego administratora. Wszystko to działo się bez podstawy prawnej, co dostrzegł w kilku orzeczeniach Sąd Okręgowy w Warszawie i m.in. na tej podstawie wydał korzystne dla kredytobiorców wyroki stwierdzające nieważność umów kredytu. – komentuje mec. Oskar Lipiński.

W tym miejscu przeczytasz o różnych strategiach walki banków na froncie procesów sądowych z frankowiczami.

Czy tego zamieszania z SARONem można było uniknąć?

Wielu zastanawia się czy do obecnej sytuacji musiało dojść otwierając w ten sposób kolejny front walki w sporze banki – frankowicze.

Warto pamiętać, ze autorami umów kredytu, funkcjonujących jako wzorce umów standardowych, są banki i to te podmioty jako profesjonaliści powinny mniej lub bardziej przewidzieć zmianę pewnych okoliczności wpływających w istotny na sposób ich wykonania, w szczególności w ramach umów zawieranych najczęściej na kilkadziesiąt lat.

Jest to bym bardziej uzasadnione, że jak pokazuje najnowsza historia ochrona konsumenta jest coraz mocniejsza, a konsekwencje tego rodzaju błędów lub zaniechań prędzej czy później ponosi najczęściej silniejsza strona umowy, w tym wypadku bank.

Wydaje się, że obecnego zamieszania można było uniknąć należycie formułując treść umów kredytów frankowych. Banki bezzasadnie założyły, że stawka LIBOR CHF będzie publikowana niezmiennie przez cały okres wieloletniego wykonywania umów kredytu, a warto pamiętać, że to umowy zawierane najczęściej na okres 20-30 lat lub nawet dłużej i założenie takie, mówiąc oględnie, nie było rozsądne - ocenia mec. Oskar Lipiński.

Co robią banki, a co mają zrobić kredytobiorcy?

Obecnie obserwujemy ze strony niektórych banków działania mające na celu następcze uregulowanie tej kwestii. Banki te mianowicie wysyłają do swoich klientów propozycje zawarcia aneksów do umów kredytu, w których uregulowana jest sytuacja zaprzestania publikowania wskaźnika referencyjnego będącego składnikiem oprocentowania kredytu, np. zaprzestanie publikowania LIBORu lub SARONu.

Co ciekawe, niektóre banki prowadzą takie akcje również wobec kredytobiorców złotowych przewidując potencjalną możliwość zaprzestania publikowania stawek WIBOR. Warto uważać na takie propozycje i podchodzić do nich rozważnie, i na pewno nie podpisywać ich bez wcześniejszej konsultacji z prawnikiem. Zdarza się bowiem, że w treści takich aneksów znajdują się postanowienia, które mogą być niebezpieczne dla kredytobiorców i dla przykładu zamykać im drogę do późniejszego dochodzenia praw na drodze sądowej. Co trzeba również wyraźnie podkreślić podpisanie takiego aneksu nie jest obowiązkowe dla kredytobiorcy komentuje mec. Oskar Lipiński.

Spór na linii frankowicze – banki wydaje się nie mieć końca, a kwestia SARON-u staje się na naszych oczach kolejną jego płaszczyzną. Kto w tej batalii będzie górą, czas pokaże.

Tutaj przeczytasz jaki był dla frankowiczów rok 2021 i jak może wyglądać ich sytuacja w przyszłości.

 

Mec. Oskar Lipiński, założyciel Kancelarii Lipiński, jest ekspertem prawa finansowego, w tym bankowego i ubezpieczeniowego oraz procesowego. Posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie procesów sądowych, w tym takich o bardzo doniosłym społecznie przedmiocie. W tym miejscu można obserwować jego aktywność dotyczącą sytuacji frankowiczów.

____

Jeżeli masz pytanie związane z nieruchomościami napisz do nas na redakcja@mieszkanie.pl , a my postaramy się zgłębić temat i odpowiedzieć w formie artykułu.

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Pachnące pomarańcze z goździkami

Idealny dodatek do herbat, a podczas suszenia może być także naturalnym świątecznym zapachem, który nada naszym mieszkaniom wyjątkowego i magicznego klimatu.

Advertisement