Warszawskie ekowiaty - “zjadają” CO2, obniżają temperaturę na przystanku i… dobrze wyglądają!

Na ulicy Batumi w stolicy pojawiła się ekowiata. Łącznie planowanych jest 20 takich przystanków. Projekt jest przyjazny dla ludzi i ptaków, a dodatkowo ma realny wpływ na poprawę klimatu miejskiego.


O czym przeczytasz?

fot. materiały AMS

Zielone przystanki - dosłownie i w przenośni

Ekowiaty to przystanki wyposażone w opracowany specjalnie do tego celu stelaż, na którym możliwe jest posadzenie trawy, kwiatów i krzewów. Zdecydowanie wyróżniają się na tle klasycznych przystanków, które w obecnej formie głównie wykorzystywane są jako miejsca reklamowe. Ekoprzystanki pojawiły się w stolicy już w ubiegłym roku, ale teraz planowane jest dokończenie projektu i zrealizowanie 20 inwestycji. 

Ekoprzystanek pokryty jest zadarnionym dachem o powierzchni 9 metrów kwadratowych. Chociaż może się wydawać, że to stosunkowo niewiele, warto zapoznać się z “osiągnięciami” takich wiat. Jeden przystanek jest w stanie nie tylko schłodzić przestrzeń, ale również zmagazynować wodę (i to aż 90 litrów!) oraz oczyścić powietrze ze smogu. Posadzone na dachu wiaty rośliny “mają moc” zmniejszenia zapylenia powietrza w okolicy o 15-20 procent. W perspektywie roku, ekowiata pochłania ponad 7 kilogramów CO2. W czasie upałów przebywanie na takim przystanku może okazać się prawdziwą przyjemnością - oczekiwanie na autobus czy tramwaj odbywa się w temperaturze nawet o 5 stopni niższej niż ta dokoła. Przystanki te są przyjazne również dla ptaków - uzyskują one miejsce do gniazdowania i odpoczynku w sercu miasta, w którym nierzadko trudno im znaleźć azyl. Wiaty są w pełni bezpieczne pod względem konstrukcyjnym. Alergików również można uspokoić - na pokrycie zielonych przystanków wykorzystywane są rośliny o niskim ryzyku pylenia.

Ekowiaty powoli zaczynają się pojawiać również w Krakowie, Lublinie, Białymstoku i Poznaniu. Warszawski projekt realizowany jest przez firmy L’Oréal i AMS we współpracy z ZTM.

Ekowiaty są alternatywnym trendem do polskiej "betonozy".

Przeczytaj, jak drzewa w miastach mogą nas uratować!

Małe kroki, wielka zmiana

Sceptycy zawsze mogą powiedzieć, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Faktycznie, kilka, a nawet kilkanaście przystanków w metropolii takiej, jak Warszawa, nie zredukuje do optymalnego poziomu smogu i nie zniweluje efektu miejskiej wyspy ciepła. Tego typu inicjatywy jednak przynoszą realne efekty w skali mikro, a dodatkowo “oswajają” z ekologicznymi projektami. Wprowadzanie małych zmian bywa z perspektywy czasu bardziej efektywne niż pojedyncze, wielkie przedsięwzięcia, na które nierzadko czeka się latami. Oczywiście, potrzebujemy jednych i drugich, ale to niewielkie projekty - takie jak właśnie ekowiaty, uprawianie miejskich ogródków, ograniczanie wycinki starodrzewu, elektryfikacja floty transportu publicznego dają społecznościom poczucie sprawczości. I przynoszą korzyści - nawet, jeśli są one jedynie lokalne. Z takich lokalnych inicjatyw składa się w końcu globalna zmiana.

Dowiedz się, dlaczego powinniśmy walczyć o każdy ułamek stopnia - przeczytaj raport IPCC

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

SmartHome oczami dzieci - wymarzony pokój

O jakim pokoju marzą dzieci? Przyjrzymy się bliżej inteligentnemu oświetleniu i sprawdzimy jak dzieci same zmieniają pokój w krainę marzeń. SmartHome w Komputroniku. http://Komputronik-SmartHome

Advertisement