Sąd Najwyższy o kredytach frankowych. Wiemy, czym dokładnie zajmą się sędziowie

Wiemy, jakimi pytaniami o kredyty frankowe zajmie się Sąd Najwyższy i znamy datę rozprawy. To może być przełom w sprawach frankowiczów.


O czym przeczytasz?

SN zajmie się kredytami frankowymi

Decyzja Sądu Najwyższego w sprawie kredytów frankowych coraz bliżej.

O co pyta I Prezes Sądu Najwyższego?

Sąd Najwyższy, a konkretnie Izba Cywilna Sądu Najwyższego będzie odpowiadać na pytania, zadane przez I Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzatą Manowską. Pytań jest sześć, podzielonych na dwie grupy. Pierwsza z nich dotyczy możliwości zastąpienia przez sąd tych zapisów z umów, które zostały uznane za klauzule abuzywne.

Czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów? – tak brzmi pierwsze pytanie, skierowane do Izby Cywilnej SN przez I prezes.

Drugie i trzecie pytanie dotyczy konsekwencji prawnych, jeśli okaże się, że nie ma możliwości zastąpienia zapisów umowy innymi rozwiązaniami.

Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie? – tak brzmi drugie pytanie.

Trzecie jest prawie takie samo jak drugie, tyle że dotyczy nie kredytu indeksowanego do waluty obcej, ale kredytu denominowanego.

Skutki orzeczenia nieważności umowy kredytowej?

Kolejne trzy pytania dotyczą już sytuacji, kiedy w efekcie zastosowania przez bank w umowie klauzul abuzywnych cała umowa zostaje uznana za nieważną. Wtedy w grę wchodzą już rozliczenia między stronami.

Pierwsze pytanie dotyczy właśnie tego, jaka metoda rozliczeń powinna być stosowana.

Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?

Kolejne pytanie dotyczy kwestii przedawnienia roszczeń ze strony banku. Kwestia przedawnienia jest tutaj szczególnie ważna, bo ustalenie stałego okresu przedawnienia może utrudnić albo wręcz uniemożliwić bankom odzyskiwanie pieniędzy, wypłaconych w ramach kredytu.

Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?

I ostatnie pytanie sprowadza się do możliwości żądania przez banki wynagrodzenia za wykorzystywanie przez kredytobiorcę środków wypłaconych w ramach kredytu.

Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?

Jakie będą odpowiedzi?

Odpowiedzi udzieli Izba Cywilna Sądu Najwyższego w pełnym składzie, co oznacza, że będą miały one wielki wpływ na orzecznictwo sądów w sprawach frankowych. Jednak co najmniej w przypadku dwóch pytań można pokusić się o próbę udzielenia odpowiedzi.

Na pytanie pierwsze, dotyczące możliwości zastąpienia klauzuli abuzywnej, dotyczącej ustalania kursu franka innym rozwiązaniem, „wynikającym z prawa czy zwyczaju”, można się spodziewać odpowiedz negatywnej. Takiej właśnie udzielił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w słynnym orzeczeniu, dotyczącym państwa Dziubaków – z uzasadnienia wynika bowiem, że sąd nie może zastąpić klauzuli abuzywnej innym rozwiązaniem, nawet jeśli odnosi się ono do średniego kursu NBP.

Warto też zwrócić uwagę, że konstrukcja trzech ostatnich pytań dotyczy rozliczeń w razie unieważnienia umowy, jakby I prezes SN spodziewała się, że odpowiedzi na trzy pierwsze będą negatywne.

W ostatniej kwestii, czyli żądania przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, głos w sprawie zabierały Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Rzecznik Finansowy. Instytucje te zwracały uwagę, że jeśli bank miałby prawo do wynagrodzenia, to nie ponosiłby żadnych konsekwencji stosowania klauzul abuzywnych. I wzywały sądy, aby nie zezwalały bankom na to dodatkowe wynagrodzenie, bo w efekcie karany byłby klient, który podniósł kwestię nielegalności zapisów w umowie.

Decyzja Sądu Najwyższego wkrótce

Wszystkie odpowiedzi na pytania, zadane przez I prezes, poznamy pod koniec marca. Rozprawa, na której Izba Cywilna zajmie się tą sprawą, została wyznaczona na 25 marca. Wtedy dowiemy się, czy sędziowie staną po stronie frankowiczów w sporze z bankami, czy też opowiedzą się za instytucjami finansowymi. Jeśli odpowiedzi będą pozytywne dla frankowiczów, sądy wprawdzie szybciej będą rozstrzygać w ich sprawach, ale liczba pozwów dotyczących kredytów we frankach na pewno gwałtownie wzrośnie.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować