Żył na ulicy, potem w kamperze, a teraz zamieszkał w domu... z drukarki

Wygodne mieszkanko Tima Shea ma 37 mkw. i powstało w 24 godziny.


O czym przeczytasz?

Tim przed swoim nowym domem

Fot. ICON/New York Post

Na obrzeżach Austin w amerykańskim stanie Texas powstaje mega-wioska z prawie 500 domami dla bezdomnych. Część z nich to budynki zaskakujące i nietypowe, gdyż... zostały wydrukowane na gigantycznej drukarce 3D. Jeden z tych domków jest już zamieszkany. Poznajcie Tima i przekonajcie się, co sądzi o swoim nowym gniazdku.

Uśmiech losu po wielu niełatwych latach 

Tim Shea to 70-letni Amerykanin, który jako pierwszy zamieszkał w wiosce Community First! na przedmieściach Austin. Mężczyzna nie ukrywa, że ma za sobą trudną przeszłość. Przez długi czas żył na ulicy i był uzależniony od heroiny. Następnie pomieszkiwał w kamperze.

W końcu los się do niego uśmiechnął. Wszystko za sprawą organizacji non-profit Austin’s Mobile Loaves & Fishes i firmy budowlanej ICON, które postanowiły stworzyć mega-osiedle z 480 domkami dla bezdomnych. Część z nich jest już gotowa, a szczególne zainteresowanie wzbudza sześć budynków, wydrukowanych na - należącej do firmy ICON - drukarce Vulcan II. To właśnie do jednej z tych chatek wprowadził się Tim.

Mężczyzna wybrał budynek o układzie otwartym, ponieważ cierpi na artretyzm i może w przyszłości potrzebować wózka inwalidzkiego.

Dom ma 37 mkw., a w środku znajdują się: sypialnia, w pełni wyposażona kuchnia, salon, łazienka oraz duża weranda.

Nowy dom Tima

Fot. ICON/Regan Morton

Jak przyznaje Tim, chatka dała mu coś więcej niż tylko dach nad głową, a mianowicie - bezpieczeństwo. 

- Mam poczucie, że wreszcie gdzieś się osiedliłem. Dom jest zaokrąglony i sprawia wrażenie, jakby mnie otaczał, utulał. Uwielbiam tak po prostu siedzieć i patrzeć na jego wnętrze - bardzo wygodne, ciepłe i przyjemne. Jestem dumny, że tu mieszkam - mówi Tim w wywiadzie dla New York Post.

Przyznaje też, że jego poprzedni styl życia zmuszał go do ciągłego ukrywania się przed światem.

- Nie czułem się bezpiecznie i za każdym razem, gdy miałem okazję, chowałem się albo izolowałem. Nigdy tak naprawdę nie chciałem wchodzić w interakcje z ludźmi. Czułem jakbym zbudował sobie taką muszlę. Dziś jest zupełnie odwrotnie. Ten dom to cud, mam nadzieję, że zostanę w nim do końca swoich dni - dodaje Tim. 

Aby postawić domek wystarczy jedna doba 

Alan Graham, założyciel wioski Community First!, a zarazem szef organizacji Mobile Loaves & Fishes, od 20 lat pomaga bezdomnym znaleźć dach nad głową.

Jak tłumaczy, dom to podstawa wszystkiego i każdy z nas powinien mieć przestrzeń, w której czuje się dobrze. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych drukarkek 3D, budynki można stawiać nawet w 24 godziny.

Drukarka Vulcan II ma około 10 metrów długości, a jej powierzchnia to 185 mkw. Do obsługi urządzenia potrzeba 4-6 osób. Drukarka wytwarza gotową konstrukcję budynku, w którym następnie montowane są okna i dach. Na samym końcu wyposaża się wnętrza.

drukarka firmy Icon

Fot. ICON

Wydrukowanie domu w formacie 3D kosztuje jedynie 4 tysiące dolarów.

Eksperci przekonują też, że cały proces generuje znacznie mniej odpadów - nie marnuje się aż tak wielu materiałów budowlanych, jak w przypadku standardowej inwestycji.

Szacuje się, że powstanie całej wioski Community First! pochłonie 18 mln USD. Do końca 2021 r. dach nad głową znajdzie tu około 40 proc. bezdomnej populacji Austin.

Tim w nowym domu

Fot. ICON/Regan Morton

Francuska rodzina jako pierwsza na świecie zamieszkała w wydrukowanym budynku

Gdy poszperaliśmy w sieci, okazało się, że jako pierwsza na świecie zamieszkała w wydrukowanym domu pewna pięcioosobowa, francuska rodzina. Było to w 2018 r. w mieście Nantes.

Dom o powierzchni 95 mkw. miał cztery sypialnie, duży salon i był przystosowany do osób niepełnosprawnych. Budynek wyróżniała zaokrąglona fasada. Powstał dzięki współpracy rady miejskiej, spółdzielni mieszkaniowej i miejscowego uniwersytetu.

Małżeństwo w nowym domu

Fot. BBC News

Wydrukowanie francuskiego domku zajęło 54 godziny. Cztery miesiące trwał natomiast montaż okien, drzwi i dachu. Inwestycja pochłonęła około 176 tys. funtów, a więc dużo, dużo więcej niż budowa domku w Community First!. Trzeba jednak zaznaczyć, że to i tak o około 20 proc. mniej niż trzeba byłoby zapłacić za taki sam obiekt, postawiony metodą tradycyjną.

Nowy dom z drukarki

Wnętrza domu

Fot. BBC News

Bezpieczna przystań na 60 lat

Jak tłumaczą eksperci, zdecydowana większość budynków drukowanych w 3D jest wykonana z betonu, co oznacza, że powinny być dosyć trwałe - szacuje się, że mogą wytrzymać co najmniej 50-60 lat.

Wiele takich domów zawiera jednak elementy drewniane, które - jeśli nie są odpowiednio konserwowane - mogą z czasem ulegać rozkładowi.

Co ciekawe, niektóre budynki wydrukowane w formacie 3D zostały nawet specjalnie zaprojektowane w taki sposób, by ulegały biodegradacji. Takie nieruchomości są przeznaczone wyłącznie do czasowego zakwaterowania - służą np. jako szpitale tymczasowe.

Przeczytaj też: Gliniany dom z drukarki 3D to przyszłość?

Artykuły, które mogą Cię zainteresować