Popyt na kredyty w listopadzie. Wiemy, co się zmieniło!

Listopad przyniósł zmiany w popycie na kredyty mieszkaniowe. Ale w jednej sferze listopad okazał się identyczny jak inne miesiące tego roku


O czym przeczytasz?

Klienci w banku

Rok 2020 w gospodarce przypominał stromą kolejkę górską. Podobnie jest z zapotrzebowaniem na kredyty hipoteczne.

Listopad inny niż październik

Po znakomitym pod względem popytu na kredyty hipoteczne październiku listopad okazał się gorszy.  Jak informuje Biuro Informacji Kredytowej, w minionym miesiącu do banków napłynęło 31,72 tys. wniosków o kredyt hipoteczny. To o 5,6 proc. mniej niż w listopadzie.

W porównaniu z październikiem tego roku, kiedy wniosków było prawie 38,5 tys., jest to spadek o ponad 17 proc.

Trzeba pamiętać, że sam spadek liczby wniosków nie oznacza, że sprzedaż kredytów będzie mniejsza. Ostatnie dane pokazywały, że rośnie odsetek wniosków, które uzyskują akceptację banków. Jest więc szansa, że pod względem sprzedaży wyniki listopada będą lepsze niż pod względem napływu wniosków.

Kwoty rosną

Ale trzeba też dodać, że w listopadzie wprowadzono kolejne obostrzenia, których celem było przeciwdziałanie zakażeniom. Ich skala była największa od wiosny, a mimo wszystko zainteresowanie kredytem było wyraźnie większe. W porównaniu z kwietniem tego roku liczba wniosków była o 14 proc. większa.

Wprawdzie popyt na kredyt w tym roku raz rośnie, raz spada, to jednak jedna rzecz jest niezmienna – kwoty, o której wnioskujemy do banku, rosną. W listopadzie przeciętna wartość kredytu hipotecznego, o którym była mowa we wniosku, wyniosła ok. 300 210 zł, czyli była wyższa o 6,6 proc. niż w listopadzie 2019 r.

Trudno się dziwić, jako że mimo epidemii ceny mieszkań rosną. Jak wynika z raportu agencji Metrohouse i Gold Finance, w III kwartale 2020 roku ceny w 6 największych miastach w kraju były wyższe niż w analogicznym okresie roku 2019.

Decyduje bank

Jednakże – znowu – to bank decyduje, czy udzieli kredytu i jakiego. Mimo rosnących wartości, jakie wpisujemy we wnioskach, mieliśmy w III kwartale spadek przeciętnej wartości udzielanego kredytu. Wynikało to z decyzji banków, które mocno podniosły wymagania co do wkładu własnego.

W IV kwartale będzie zapewne inaczej, bo banki luzują wymagania co do wkładu własnego. Tak przynajmniej zapowiadali bankowcy w ankietach, które przygotowuje NBP. To oznacza, że nie trzeba się obawiać, że wchodzimy w okres, kiedy o kredyt będzie równie trudno jak na wiosnę. A biorąc pod uwagę naprawdę wysoką sprzedaż w październiku, może się okazać, że IV kwartał 2020 roku okaże się lepszy od analogicznego okresu roku 2019. Tak prognozuje HRE Think Tank w swoim najnowszym opracowaniu HRE Index.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

500 sekund o rynku nieruchomości #3 – luty 2021

O kredytach hipotecznych, większej dostępności finansowania zakupu mieszkań! O wyprowadzce poza miasto i o ekologii na mieszkanie.pl Świat nieruchomości w podsumowaniu miesięcznym, wspólnie z Fiat