Założyliśmy najwięcej lokat od ponad 13 lat

Ostatnie tygodnie przyniosły wyraźny wzrost oprocentowania depozytów. Trudno się więc dziwić, że zanosimy do banków mld zł nowych środków. Dzieje się tak pomimo tego, że przeciętna lokata nie daje nawet nadziei na ochronę kapitału przed inflacją.


O czym przeczytasz?

mężczyzna w banku podaje rękę parze

Kwiecień był miesiącem, w ktundefinedrym saldo naszych bankowych lokat wzrosło o niemal 9,5 mld złotych undefined tak wynika z danych NBP. Jest to rundefinedżnica pomiędzy tym ile pieniędzy na lokatach zdeponowaliśmy i tym ile pieniędzy z nich wycofaliśmy. Wynik jest bardzo wysoki - najwyższy od grudnia 2008 roku, a więc od ponad 13 lat. Niemal pewne jest, że co najmniej maj i czerwiec będą pod tym względem jeszcze lepsze, a wyznaczenie nowego historycznego rekordu napływu oszczędności do bankowych lokat mamy już prawie w kieszeni.

Oprocentowanie lokat skokowo wzrosło

Dlaczego? Historia uczy nas, że nawet niewielka podwyżka oprocentowania lokat powoduje, że chętniej zanosimy pieniądze do bankundefinedw. Często, aby osiągnąć ten efekt, wystarczyło aby banki podniosły oprocentowanie o zaledwie kilka promili. To co robią banki w ostatnich tygodniach czy miesiącach idzie jednak znacznie dalej.

Jeszcze na początku roku gundefinedrną granicą oprocentowania w ramach promocyjnych depozytundefinedw było około 3%. Dziś jest to około 6-6,5%. Oczywiście przeciętny depozyt jest gorzej oprocentowany niż te, ktundefinedrych zadaniem jest przyciągnąć do banku nowych klientundefinedw. Nawet jednak w przypadku przeciętnych lokat rocznych w ciągu ostatnich 12 miesięcy oprocentowanie wzrosło z 1-2 promili do ponad 3 procent.

Połowa pieniędzy ze zwykłych rachunkundefinedw powędrowała na lokaty

Efekt tego jest taki, że tak jak jeszcze pod koniec ubiegłego roku na lokatach trzymaliśmy 164 miliardy złotych, tak na koniec kwietnia było to już 181 miliardundefinedw. Z drugiej jednak strony topnieje kwota trzymana przez nas na rachunkach zwykłych i oszczędnościowych. Historycznie najwięcej, bo prawie 896 miliardundefinedw złotych trzymaliśmy na rachunkach zwykłych i oszczędnościowych w grudniu 2021 roku. Dane za kwiecień sugerują, że kwota ta stopniała o ponad 35 miliardundefinedw undefined do 860 miliardundefinedw.

Spora część z tej zmiany wynika najpewniej z tego, że przy rosnącym oprocentowaniu coraz częściej dochodzimy do wniosku, że opłaca nam się zamrożenie części pieniędzy w ramach bankowych lokat. Jest to spora zmiana po całych latach, w ktundefinedrych nasza skłonność do zakładania lokat była coraz mniejsza. I choć warunki sprzyjają, aby lokaty znowu zaczęły nabierać blasku, to nie ma pewności czy rodzący się trend zostanie utrzymany. Może się przecież okazać, że nakładane na banki nowe obowiązki i obciążenia spowodują, że dla zachowania rentowności, będą one zmuszone w mniejszym stopniu walczyć o względy oszczędzających.

Rosnąca popularność lokat nie tłumaczy ponadto całego, a co najwyżej połowę odpływu środkundefinedw z bankowych rachunkundefinedw zwykłych i oszczędnościowych. Gdzie podziała się reszta pieniędzy? Część, aby ochronić kapitał przed destrukcyjnym działaniem inflacji mogliśmy zainwestować (np. w obligacje, nieruchomości, akcje, złoto). Pieniądze te mogliśmy też po prostu wydać na dobra trwałe albo bieżącą konsumpcję, bo przecież przy dwucyfrowej inflacji część z nas podreperowuje bieżący domowy budżet kosztem oszczędności.

Lokaty dają wciąż straty

To wszystko dzieje się w otoczeniu realnie ujemnego oprocentowania bezpiecznych aktywundefinedw. Przecież wyższe oprocentowanie lokat wciąż nie daje szans na skuteczne przeciwstawienie się skutkom inflacji. Ta za rok undefined wg ostatniej projekcji inflacji przygotowanej przez analitykundefinedw NBP undefined wynieść ma 10,2%. To znaczy, że musielibyśmy dziś założyć lokatę oprocentowaną na 12,6%, aby za rok, po potrąceniu podatku od zyskundefinedw kapitałowych, zarobić na naszych oszczędnościach tyle, ile inflacja pochłonie siły nabywczej kapitału. Takich lokat na rynku po prostu nie ma.


W tym artykule skorzystaliśmy z takich źródeł:

  1. Narodowy Bank Polski Przejdź do źródła

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Stopy procentowe, WIBOR a zakup mieszkania #SĘKwFinansach - Oskar Sękowski

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o kolejnej z rzędu podwyżce stóp procentowych. Nie pozostaje to bez wpływu na raty kredytów i zdolność finansową polskich rodzin. Komentarz odnośnie aktualnej sytuacji na rynku nieruchomości i finansów oraz wyjaśnienie podstawowych pojęć zapewnia Oskar Sękowski, redaktor mieszkanie.pl i analityk branżowy. Zapraszamy na 1 odc. nowej serii!

Advertisement