Sprzedawcy elektroniki i mebli zapomnieli o kryzysie

Jeśli ktoś będzie dobrze wspominał rok 2020, to branże RTV/AGD i meblarska. Kryzys u nich trwał tylko przez dwa miesiące


O czym przeczytasz?

Sklep ze sprzętem AGD

Jest wiele branż, w które epidemia uderzyła bardzo mocno. Ale są takie, które zapewne już o kryzysie, spowodowanym wymuszonymi przez walkę z koronawirusem ograniczeniami zapomniały. Nic dziwnego, dla nich trwał tylko 2 miesiące.

Tylko dwa miesiące dołka

GUS podał informacje o sprzedaży detalicznej w październiku. Ogółem była ona niższa niż przed rokiem, spadła o 2,3 proc. Ale jeśli przyjrzeć się tym danym dokładniej, to okazuje się, że są branże, które nie odczuwają kryzysu.

Na pewno nie mogą narzekać producenci sprzętu AGD i RTV oraz wytwórcy mebli. Ich sprzedaż wzrosła o prawie 12 proc. I ten wzrost trwa już od maja tego roku.

Sprzedaż urządzeń RTV/AGD i mebli, według GUS, dołowała tylko w marcu i kwietniu. Ten spadek bez wątpienia był spowodowany wiosenną kwarantanną, ale na jego wielkość (sprzedaż spadła o ok. 17 proc. zarówno w marcu, jak i kwietniu) mógł wpłynąć fakt, że przed rokiem ze względu na Święta Wielkiej Nocy branża miała się wyjątkowo dobrze.

Jesień nie przeszkodziła

Od maja sprzedaż detaliczna produktów RTV i AGD oraz mebli praktycznie cały czas – poza wrześniem – rośnie w dwucyfrowym tempie. I to w porównaniu do roku 2019, który był dla tych branż naprawdę niezły.

Nie wszystkich dotknął kryzys

W efekcie tempo wzrostu w tym roku zrównało się w zanotowanym w roku 2019. Właściwie można powiedzieć, że nawet się poprawiła w stosunku do początku roku, bo w styczniu i lutym tegoroczna sprzedaż rosła nieco wolniej niż w analogicznych miesiącach poprzedniego roku.

Pomogły internet i epidemia

Jedną z przyczyn, dla których sprzedawcy elektroniki i mebli radzą sobie tak dobrze w trudnych czasach, jest – paradoksalnie – epidemia. Wprowadzenie obostrzeń na wiosnę wprawdzie odbiło się również i na tych branżach, ale jednocześnie zmusiło nas do pozostania w domach. W rezultacie wiele osób zdecydowało się uzupełnić braki sprzętu AGD (bo gotowanie w domu stało się normą) oraz innych sprzętów elektronicznych (kiedy cała rodzina pozostaje w domu, czasem potrzeba więcej niż jednego telewizora). No i wiele osobom po prostu opatrzyły się stare meble albo potrzebowali nowych do pracy (biurek, krzeseł).

Jesienne obostrzenia już nie miały takiego wpływu, bo byliśmy bardziej doświadczeni i wiedzieliśmy, czego się można spodziewać. Nauczanie zdalne sprawiło, że wiele osób musiało zakupić komputery i laptopy oraz inne urządzenia do komunikacji ze światem, choćby routery.

Drugim powodem, dla którego sprzęt RTV/AGD i meble tak dobrze się sprzedają mimo pandemii, jest internet. Zarówno sklepy z elektroniką, jak i producenci mebli od dawna mieli bardzo dobrze rozwiniętą sprzedaż przez sieć. Kiedy więc sklepy stacjonarne zostały zamknięte, konsumenci po prostu przenieśli się do sklepów internetowych, dzięki czemu obie branże zapewne już o kryzysie zapomniały.   

Artykuły, które mogą Cię zainteresować