Jest pomysł na ochronę seniorów przed sprzedawcami „złotych garnków”. Propozycja już wywołała spór

Sprzedaż naczyń kuchennych seniorom podczas specjalnie organizowanych spotkań to jedna z najgorszych praktyk na polskim rynku. Jest pomysł, jak temu zaradzić


O czym przeczytasz?

Odpoczynek seniora

Każdy z nas słyszał wiele historii o starszych osobach, którym podczas specjalnie organizowanych spotkań nieuczciwe firmy sprzedają naczynia kuchenne po tak wysokich cenach, jakby te garnki były zrobione ze złota. Seniorzy często po powrocie do domu orientują się, że podpisali umowę zakupu lub wzięli kredyt na zakup wyjątkowo drogich naczyń, na które ich nie stać i których nie potrzebują. I do niedawna nikt nie miał pomysłu, jak takim zjawiskom zapobiec.

To po prostu wyzysk

Ale taki pomysł się pojawił. Trwają prace nad nowelizacją kodeksu cywilnego. Chodzi o kilka zmian, w tym jedną dotyczącą właśnie sprzedawców „złotych garnków”, choć nie tylko.

Otóż w kodeksie cywilnym istnieje taka kategoria jak wyzysk. Poświęcony wyzyskowi artykuł mówi,  że jeżeli jedna strona wykorzystuje przymusowe położenie drugiej strony, jej niedołęstwo lub niedoświadczenie i w umowie zastrzega sobie świadczenie rażąco wyższe od własnego świadczenia, to ta druga strona może żądać zmniejszenia swojego świadczenia, zwiększenia świadczenia jej przypadającego lub unieważnienia umowy.

Przekładając to na prostszy język, jeśli ktoś zawiera umowę z osobą starszą, która już mocno niedomaga, że w zamian za codziennie dostarczony posiłek otrzyma po jej śmierci mieszkanie seniora, to właśnie jest to wyzysk. Taka umowa może zostać zmieniona lub w ogóle obalona, bo po prostu jest nieuczciwa.

W projekcie nowych przepisów pojawiła się propozycja rozszerzenia przypadków wyzysku o nową kategorię - o brak rozeznania. A więc nie tylko niedołęstwo, brak doświadczenia i przymusowe położenie, ale brak rozeznania w danej kwestii mógłby być podstawą do zmiany lub unieważnienia umowy, jeśli w grę wchodziłoby rażąco zawyżone świadczenie. Przy czym – wg nowej propozycji – za rażąco wyższe świadczenie należy uważać takie, którego wartość w przypadku „jednej ze stron w chwili zawarcia umowy przewyższa dwukrotnie wartość świadczenia wzajemnego, domniemywa się, że przewyższa je w stopniu rażącym”.

Na dodatek w nowej wersji przepisów mówi się wprost, że w razie uznania, że doszło do wyzysku, strona pokrzywdzona może żądać unieważnienia umowy ewentualnie zamiany świadczeń. A wiec unieważnienie umowy dostaje pierwszeństwo przed żmudnymi próbami ustalenia, czy w ogóle da się zmienić świadczenie. I strona pokrzywdzona będzie miała więcej czasu na ubieganie się o unieważnienie świadczeń – bo nowy zapis daje jej na to 6 lat, podczas gdy wcześniej było to 2 lata.

Trudniej będzie sprzedawać garnki

Jednym z efektów tej zmiany może być sytuacja, w której nieuczciwi sprzedawcy garnków po prostu będą mieli większy problem z kontynuowaniem swojego procederu. Jeśli bowiem okaże się, że senior kupił za 8 tys. zł garnki, które normalnie kosztują 2 tys. zł, wówczas będzie mógł on się zwrócić do sądu z żądaniem unieważnienia umowy sprzedaży. Ewentualnie – jeśli taka będzie jej wola – o obniżenie ceny naczyń.

Ale nie tylko sprzedawcy garnków mieliby problem. W uzasadnieniu do projektu mówi się też o innych praktykach – choćby o stosunkowo niewielkich pożyczkach, które udziela się pod zastaw, którego wartość jest wielokrotnie większa niż kwota pożyczki. Pod nowe przepisy podpadałyby także pożyczki, udzielane przez firmy pożyczkowe, których koszty bywają nierzadko znacznie większe niż pożyczona kwota. No i kategoria wyzysku dotyczyłaby mikroprzedsiębiorców, którzy zawierają umowy franczyzowe, w ramach których franczyzobiorca zastrzega sobie wielokrotnie wyższe korzyści niż wartość tego, co oferuje w zamian. To o tyle ważne, że osoby prowadzące działalność gospodarczą są traktowane przez prawo identycznie jak duże firmy, z wyspecjalizowanymi działami prawnymi. W efekcie wyzwolenie się z niekorzystnych umów bywa dla nich co najmniej równie trudne jak w przypadku seniorów.

Już jest spór

Propozycja zmiany przepisów jest na etapie opiniowania, można  więc zobaczyć, komu się nie podoba. Wśród instytucji, które niezbyt chętnie widzą tą zmianę, jest Komisja Nadzoru Finansowego, która uznała, że „rozszerzenie analizowanego przepisu o przesłankę dotyczącą braku rozeznania może sprawić, że przepis będzie nieostry”, bo już obecny zapis, dotyczący niedoświadczenia jest wystarczający.

Rzecznikowi Małych i Średnich Przedsiębiorstw nie podoba się wydłużenie okresu, w którym można ubiegać się o unieważnienie umowy, bo przedsiębiorca „po długim czasie będzie musiał się bronić przed roszczeniami”. Dodatkowo, zdaniem rzecznika, w Polsce nie ma zwyczaju korzystania z usług prawniczych, a rozszerzenie kategorii wyzysku o „brak rozeznania” nie sprawi, że przed podpisaniem ważnej umowy ludzie zaczną konsultować się z prawnikami.

Z kolei z opinii Sądu Najwyższego wynika, że w obecnym brzmieniu przepis dotyczący wyzysku nie zabezpiecza strony wykorzystywanej i że według niektórych opinii jej pozycja byłaby lepsza, gdyby ten przepis został usunięty. Jednak zdaniem SN nowe brzmienie jest nieostre, bo może objąć nie tylko przypadki, w ramach których doszło do wyzysku, ale praktycznie każdą umowę.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować