Przewalutowanie kredytów frankowych coraz bliżej. Bankowcy uchylają rąbka tajemnicy

Banki pracują nad przewalutowaniem kredytów frankowych na złote. Bankowcy zdradzili, że będzie kilka faz tej operacji


O czym przeczytasz?

Kredyty frankowe są zmorą klientów

Wielu Polakom spędza sen z powiek wysokość rat kredytów frankowych i fakt, że mimo rosnących rat wartość kapitału pozostałego do spłacenia nie maleje. Zwłaszcza po tym, jak NBP zdecydował się na interwencje na rynku walutowym w celu osłabienia złotego, co odbiło się także na kursie franka. Kto może, idzie do sądu z własnym kredytem, ale wygląda na to, że wkrótce banki zaproponują alternatywne rozwiązanie problemu.

KNF zaproponował przewalutowanie kredytów frankowych

Tym rozwiązaniem było przewalutowanie kredytów frankowych. Taką propozycje złożyła Komisja Nadzoru Finansowego w ubiegłym roku. Jej szef, Jacek Jastrzębski, stwierdził, że problem powinien zostać załatwiony poprzez ugody, jakie banki zawierałyby z klientami, a których sednem byłoby przekształcenie kredytu frankowego w złotowy w taki sposób, jakby od początku został udzielony w złotych.

Choć wcześniej banki sprzeciwiały się przewalutowaniu kredytów frankowych, to tym razem wyraziły zainteresowanie propozycją. Jastrzębski stwierdził, że jeden z banków mocno pracuje nad tym rozwiązaniem i nawet rozpoczął rozmowy z KNF w tej sprawie. Potem zapadła cisza.

Przewalutowanie kredytów frankowych w przygotowaniu

Najwyraźniej jednak banki nie zaprzestały prac nad przewalutowaniem.

- Prace nad tą propozycją trwają. To wymaga dobrego przygotowania, bo jest jedno z największych przedsięwzięć o charakterze prawnym, a także finansowym, jako że wymaga zapewnienia stabilności finansowej sektora – powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Będzie kilka etapów przewalutowania kredytów

Jak powiedział Pietraszkiewicz, będzie kilka etapów całego procesu.

- Będzie faza rozmów z klientami, komunikowania się z nimi poprzez specjalnie ankiety. Potem banki zapoznają się z wynikami tych ankiet. Każdy z banków ma bowiem różnych klientów i różne produkty, więc muszą one dokładnie przeanalizować informacje z ankiet – powiedział Pietraszkiewicz.

Niestety, nie powiedział, o co właściwie banki będą pytać klientów w tych ankietach. Z pomysłu przedstawionego przez KNF wynika, że banki powinny po prostu przedstawić klientom informacje, dotyczące przewalutowania kredytów frankowych na złotowe według warunków, na jakich zaciągano kredyty w naszej walucie w okresie, gdy umowa z bankiem była podpisywana. Szef KNF kładł duży nacisk na fakt, że taka zmiana powinna wiązać się z wyraźnymi korzyściami dla spłacających kredyty frankowe. Tymczasem pomysł ankietowania klientów sugeruje, że banki będą chciały wybadać, jakie warunki mogą zaproponować klientom.

Po ankietach będzie pilotażowe przewalutowanie

Kolejnym etapem ma być już rzeczywiste przewalutowanie kredytów. Ale jeszcze nie powszechne.

- Potem będzie faza pilotażowego wdrożenia tego rozwiązania. Z niej także muszą zostać wyciągnięte wnioski. No i to musi być zharmonizowane z kwestią stabilności finansowej i płynności banków, co wymaga rozmów z innymi instytucjami – dodał prezes ZBP.

Wkrótce nowe informacje w sprawie przewalutowania kredytów

I choć słowa o rozmowach z innymi instytucjami wydają się sugerować, że banki nie kwapią się do tej zmiany, to jednak faktycznie może być inaczej. Krzysztof Pietraszkiewicz zapowiedział bowiem, że w nowe informacje w sprawie przewalutowania pojawią się „w ciągu tygodni”.

Bankowcy analizują kredyty frankowe

Kredyty frankowe doskwierają bankom

Najwyraźniej bankowcom zaczęło się spieszyć w kwestii kredytów frankowych. Wszystko przez dziesiątki tysięcy pozwów sądowych, które klienci wnoszą w całej Polsce. Na koniec września ubiegłego roku banki informowały o 24 tys. spraw sądowych, związanych z frankami. Teraz ich liczba jest już zapewne dużo większa.

Widać to choćby po informacjach o rezerwach, jakie zawiązują banki. Zgodnie z prawem, bank musi „odłożyć” przynajmniej część pieniędzy w sytuacji, kiedy ktoś wniósł przeciwko niemu pozew i istnieje prawdopodobieństwo, że tę sprawę wygra. A więc wzrost rezerw na kredyty frankowe oznacza, że zarówno przybywa spraw sądowych, jak i rośnie ryzyko przegrania przez banków procesów z frankowiczami.

Niedawno ING Bank Śląski informował, że w IV kwartale zwiększy rezerwy na kredyty frankowe o 250 mln zł. Wcześniej, na koniec III kwartału, te rezerwy wynosiły tylko 75 mln zł. A więc widać wyraźny wzrost odpisów związanych z kredytami frankowymi. Obecnie już blisko 1/3 kredytów frankowych w ING BSK jest pokryta rezerwami.

Jeszcze większa jest kwota rezerw, jaką zawiązał Bank Millennium w IV kwartale. Wyniosła blisko 380 mln zł.

Rezerwy utworzyły także mBank, BNP Paribas Bank Polska i BOŚ Bank.

Sąd Najwyższy także zajmie się kredytami frankowymi

Dodatkowym zagrożeniem dla banków jest nadchodząca uchwała Sądu Najwyższego w sprawie kredytów frankowych. W tym tygodniu do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego miały trafić pytania, dotyczące skutków prawnych uznania umowy kredytów frankowych za nieważną, rozliczeń związanych z taką decyzja i innych skutków prawnych. Na podstawie tych odpowiedzi ma zostać przygotowana uchwała Sądu Najwyższego, która będzie rodzajem sugestii dla sędziów, jakie decyzje podejmować przy rozpatrywaniu pozwów frankowiczów.

Jeśli ta uchwała będzie niekorzystna dla banków, to dodatkowo zwiększy liczbę pozwów, a więc i roszczeń finansowych, z jakimi te instytucje będą musiały sobie poradzić. Najwyraźniej więc bankom zaczyna po prostu brakować czasu na dalsze przeciąganie kwestii kredytów frankowych.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować