Znane są ceny dystrybucji prądu w tym roku. Trzeba będzie sięgnąć głębiej do kieszeni

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy dwóch ostatnich dystrybutorów prądu. I – niestety – nie ma niespodzianek. Będzie drożej


O czym przeczytasz?

Spisywanie licznika energii

To już ostatnie decyzje Urzędu Regulacji Energetyki, dotyczące cen prądu. Dwóch dystrybutorów prądu, czyli Energa Operator i PGE Dystrybucja, dostało właśnie zgodę na wprowadzenie nowych cenników swoich usług

Jest obniżka, dystrybucja drożeje

Obie firmy będą musiały obniżyć cenę swoich usług. W przypadku firmy Energa Operator będzie to obniżka średnio o 1,7 proc. dla wszystkich odbiorców (a dla gospodarstw domowych ceny spadną o 1,5 proc.), zaś w taryfie PGE Dystrybucja została zapisana obniżka przeciętnie o 2,2 proc. (o ok. 1 proc. dla gospodarstw domowych).

Niestety, cena dystrybucji energii to tylko jeden ze składników rachunku za prąd. W tym roku bowiem kluczowe są nowe opłaty, zwłaszcza opłata mocowa, którą pobierać będą firmy dystrybucyjne. Dlatego też choć sama cena dystrybucji spadnie, to na rachunku w pozycji „dystrybucja” zobaczymy podwyżkę.

W przypadku Energii Operator ta część rachunku będzie wyższa o ok. 16,5 proc. dla wszystkich odbiorców i o 11,5 proc. dla gospodarstw domowych, zaś na rzecz PGE Dystrybucja odbiorcy zapłacą przeciętnie o 16,9 proc. więcej, a gospodarstwa domowe – o 13,7 proc.

To, według szacunków URE, przełoży się na wzrost kwoty miesięcznej płaconej na rzecz dystrybutora o ok. 6,5 zł (czyli o blisko 80 zł rocznie) przez gospodarstwa domowe o przeciętnym zużyciu energii (czyli te, które zużywają ok. 1,5-2 tys. kWh prądu rocznie).

Zmiany cen innych dystrybutorów podobne

Wcześniej URE zgodził się na zmianę cen u trzech innych dystrybutorów. W przypadku dwóch z nich – czyli Tauron Dystrybucja i Enea Operator – również doszło do niewielkiego spadku cen samej dystrybucji. I tu również decydująca okazała się opłata mocowa, bo przez nią łącznie opłata na rzecz obu dystrybutorów wzrośnie przeciętnie o ok. 20 proc., a gospodarstwa domowe zapłacą o ok. 15 proc. więcej.

Nieco inaczej wyglądała zmiana taryf Inogy Stoen Operator. Ta firma dostała zgodę na podwyżkę swoich cen, co w połączeniu z wprowadzeniem opłaty mocowej sprawiło, że przeciętny klient tej firmy za dystrybucję zapłaci blisko o jedną trzecią więcej niż w ubiegłym roku, zaś gospodarstwa domowe podłączone pod jej sieć – o 22,4 proc.

Jednak w każdym z tych trzech przypadków skutek jest taki, że gospodarstwo domowe o przeciętnym zużyciu energii za samą dystrybucję zapłacą o ok. 6,5-7 zł więcej miesięcznie, czyli o ok. 80 zł więcej rocznie.

Rachunki wzrosną mocniej

Jako że wcześniej producenci prądu dostali zgodę na podwyżkę swoich cen, to wzrost całości kwoty na rachunki za energię będzie jeszcze wyższy. URE szacuje, że dla gospodarstwa domowego o przeciętnym zużyciu prądu będzie to 8 zł miesięcznie podwyżki, czyli prawie 100 zł rocznie. Oczywiście, ci, którzy prądu zużywają więcej, muszą się liczyć z wyższą podwyżką.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować