Mieszkania w największych miastach ciągle drożeją

Epidemia nie zmieniła trendów na największych rynkach mieszkaniowych w Polsce. Tylko w Krakowie w III kwartale ceny transakcyjne spadły w stosunku do II kwartału. Ale i tak jest drożej niż przed rokiem – wynika z raportu Metrohouse i Gold Finance


O czym przeczytasz?

Rynek Starego Miasta w Krakowie

Epidemia nie wpłynęła na największe rynki mieszkaniowe w Polsce. W III kwartale ceny mieszkań w 6 największych miastach w Polsce były wyższe niż przed rokiem. I to nawet o kilkanaście procent.

Spowolnienie w Krakowie, przyspieszenie w Łodzi

Metrohouse i Gold Finance przeanalizowały transakcje na rynku nieruchomości w 6 największych miastach w Polsce – Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku. Wnioski są jasne – jest drożej.

W III kwartale najwięcej za metr kwadratowy mieszkania na rynku wtórnym trzeba było zapłacić w Warszawie. Cena transakcyjna wyniosła 10 661 zł. Na drugim miejscu pod tym względem znalazł się Kraków, gdzie metr kwadratowy lokalu kosztował 8 366 zł, na trzecim zaś Gdańsk – 7 833 zł. Niewiele taniej niż w Gdańsku było we Wrocławiu (metr na rynku wtórnym kosztował przeciętnie 7 649 zł). W Poznaniu cena metra w III kwartale wyniosła 7 088 zł. Najtańsza była Łódź, gdzie za metr trzeba było zapłacić przeciętnie 5 463 zł.

Ale to właśnie w Łodzi odnotowano największy wzrost cen na rynku wtórnym. W stosunku do II kwartału 2020 roku ceny wzrosły o 8,2 proc. W górę poszły ceny także w Warszawie, gdzie metr kwadratowy zdrożał o 6,5 proc. W znacznie wolniejszym, przekraczającym tylko 2 proc. tempie drożały mieszkania we Wrocławiu i w Poznaniu. W Gdańsku można mówić o stabilizacji cen, jako że metr kwadratowy zdrożał tylko o 0,6 proc.

Na tym tle wyróżnia się Kraków, gdzie w III kwartale doszło do spadku cen metra kwadratowego mieszkań, kupowanych na rynku wtórnym. Spadek był dość spory, wyniósł bowiem aż 5,6 proc.

Wszędzie jest drożej

Jak wynika z raportu Metrohouse i Gold Finance, na każdym z tych sześciu rynków jest drożej niż w III kwartale 2019 roku. Najszybsze tempo wzrostu cen odnotowano na rynku najtańszym, czyli w Łodzi. W stosunku do III kwartału 2019 roku, metr kwadratowy na rynku wtórnym zdrożał aż o 15,4 proc.

Dwucyfrowe tempo wzrostu w stosunku do III kwartału 2019 roku odnotowano także w Warszawie i Krakowie (w obu miastach cena wzrosła o 12,7 proc.) oraz we Wrocławiu (wzrost o 10,1 proc.). W Poznaniu ceny wzrosły o 7,1 proc., a w Gdańsku – o 2,5 proc.

Jednym z powodów, dla którego tak się dzieje, jest niższa skłonność sprzedających do obniżania ceny, aby szybciej sprzedać mieszkanie. Tylko w Warszawie na znalezienie kupca na lokal w III kwartale 2020 roku trzeba było czekać tyle samo, co rok wcześniej, a więc 101 dni. W pozostałych pięciu wielkich miastach i na innych rynkach okres, po którym przeciętnie udaje się znaleźć nabywcę lokalu, wydłużył się do 99 dni w III kwartale 2020 z 89 dni w III kwartale 2019 r.

Warto negocjować

Niższa skłonność do obniżania cen nie oznacza, że nie warto próbować uszczknąć choć trochę z ceny ofertowej. Z raportu Metrohouse i Gold Finance wynika, że na każdym rynku można było dzięki negocjacjom obniżyć cenę lokalu na rynku wtórnym. Najmniejszy „urobek” dawały w III kwartale 2020 r. negocjacje w Krakowie. Tam udawało się przeciętnie obniżyć cenę o 0,3 proc. Najwięcej można było uzyskać w Warszawie i Łodzi – ceny można było zbić przeciętnie o 2,9 proc.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować