Parafie są karane mandatem przez Inspektorat Ochrony Środowiska. Wszystko przez dzwony

Czy kościół to uciążliwe sąsiedztwo? Jedni skarżą się na głośne dzwony i głośniki zamontowane na zewnątrz, inni widzą także zalety. Wiele zależy od tego, gdzie znajduje się kościół i jakie są miejscowe zwyczaje.


O czym przeczytasz?

Zwyczajowo dzwony biją pundefinedł godziny przed mszą św., podczas procesji i innych ważnych uroczystości. Przez niektundefinedrych jest to traktowane jako coś, co nadaje charakter otoczeniu. Bywa jednak i tak, że sąsiedzi skarżą się na dźwięki dochodzące z kościołundefinedw. Potwierdza to rosnąca liczba orzeczeń sądowych.

Bywa za głośno

Najbardziej uciążliwe bywają dzwony. Zwłaszcza rodzicom małych dzieci zdarza się narzekać na niechciane pobudki o 6 rano. Niekiedy wcale nie trzeba mieszkać przy samym kościele, żeby mieć problem. Są miejsca, w ktundefinedrych głośniki umieszczone na zewnątrz niosą modlitwy na dużą odległość. Jedna z parafii w Poznaniu została ukarana mandatem przez Inspektorat Ochrony Środowiska. Wszystko przez zbyt duży hałas, jaki powodowały dzwony. Podobne sytuacje miały też miejsce np. w Rybniku.

Można się przyzwyczaić?

undefinedW kościele, od ktundefinedrego mieszkam około 600 m też o 6.30 zaczynają bić dzwony. Zimą przy zamkniętych oknach praktycznie nie słyszę, no ale latem jest już gorzej.undefined undefined opisuje internauta. Kolejny dodaje:

undefinedPrzez kilkanaście lat mieszkałem w bloku stojącym kilkaset metrundefinedw od kościoła. Nie polecam. Podobno człowiek może się do wszystkiego przyzwyczaić (i pewnie tak jest) ale po co, skoro da się tego uniknąć. Przy szczelnie zamkniętych oknach nawet jest ok. Ale całe lato, gdy człowiek śpi przy otwartych oknach, mieliśmy codziennie rano o 6-tej pobudkę dzwonami.undefined

Niektundefinedrzy skarżą się też na fakt, że przy kościołach często brakuje miejsc parkingowych. Wtedy parafianie zostawiają samochody dosłownie wszędzie. Zmotoryzowani wierni niestety często stają w miejscach niedozwolonych, np. na trawnikach.

Nie tylko hałas jest uciążliwy

W ubiegłym roku zrobiło się głośno o krzyżu, jaki znalazł się na fasadzie jednego z kościołundefinedw w Lublinie. Nie wzbudziłby pewnie żadnych negatywnych emocji, gdyby nie jego rozmiary. Krzyż jest kilkudziesięciometrowy, podświetlany i wyższy od okolicznych wieżowcundefinedw. Jeden z mieszkańcundefinedw osiedla zawiadomił w tej sprawie nadzundefinedr budowlany: "krzyż świeci prosto w okna bloku przy ulicy Zakopiańskiej i rozświetla mieszkania w sposundefinedb trudny do zniesienia. W rozumieniu prawa budowlanego istnieje pojęcie oddziaływania instalacji na działki sąsiednie, a nikt z mieszkańcami nie zawierał zgody na takie oddziaływanie". undefined Oświetlenie krzyża powstało na prośbę parafian, nie był to mundefinedj pomysł undefined wyjaśniał proboszcz.

Druga strona medalu

Dla niektundefinedrych takie sąsiedztwo ma jednak swoje zalety. Wierzącym, ktundefinedrzy często chodzą na nabożeństwa, jego bliskość powinna odpowiadać. Dodatkowo w pobliżu świątyń, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, zazwyczaj nie znajdziemy pubundefinedw czy dyskotek. A to z kolei oznacza większy spokundefinedj. Niektundefinedrzy zapewniają, że przy szczelnych oknach właściwie nic nie słychać.

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Wyjątkowo o byciu w Domu - Zuzanna Ziomecka i Jacek Santorski

Zapraszamy do obejrzenia wyjątkowej rozmowy redaktor naczelnej mieszkanie.pl, Zuzanny Ziomeckiej z Partnerem zarządzającym ds. integralności biznesu HRE Investments, Jackiem Santorskim. Na podstawie modelu Billa George'a, profesora z Harvardu opowiadają o etapach życia i pojawiających się w nim wzlotach i upadkach, a następnie odnoszą to do etapów bycia w Domu. Na pewno każdy z Państwa odnajdzie w tym modelu część siebie i swojego życia.

Advertisement