Home-office też może być przyjemny

Jak sprawić, by praca zdalna, była nie tylko efektywna, ale i wygodna.


O czym przeczytasz?

Wygoda zwiększa efektywność pracy zdalnej

Ponowny wzrost zachorowań na COVID-19 już skłonił część firm do powrotu do pracy zdalnej. Choć jej dotychczasowe rezultaty były w większości przypadków zadowalające, najnowsze badanie firm Cushman & Wakefield i Antal dowodzi, że 61 proc. pracowników chciałoby raczej pracować w trybie hybrydowym, a więc częściowo z biura i częściowo – z domu. Za pełnowymiarowym home-officem opowiedziało się jedynie 13 proc. ankietowanych. Teraz może się okazać, że wiele osób będzie znów musiało przekształcić swój salon w gabinet. Jak to zrobić, by komfort pracy był możliwie największy?

„Zetki” nie odnajdują się w domach

Choć skuteczność modelu home-office w czasie pandemii była duża, to pokolenie Z, a więc osoby urodzone po 1995 r. znacznie gorzej zniosło pracę we własnych czterech ścianach niż starsze generacje – wynika z innego raportu, opracowanego przez firmę Cushman & Wakefield, która zajmuje się doradztwem przy transakcjach na rynku nieruchomości komercyjnych.

- Najczęściej wskazywanymi niegodnościami były: ograniczona możliwość zdobywania wiedzy od bardziej doświadczonych współpracowników oraz w wielu przypadkach – brak komfortowej przestrzeni do pracy w domu – tłumaczy Jan Szulborski, starszy konsultant w Cushman & Wakefield.

Choć własne cztery kąty nie zastąpią w stu procentach biura, to poprawiając niektóre elementy ich wyposażenia, można znacząco zwiększyć komfort pracy. Pierwszym warunkiem jest odpowiednie oświetlenie. Według zaleceń lekarzy i naukowców, człowiek powinien codziennie spędzać do kilku godzin w świetle o natężeniu 4000 Kelwinów. To konieczne, by utrzymać samopoczucie i zdrowie w dobrej kondycji. Warto też zwrócić uwagę, że wielu Polaków cierpi na niedostatek witaminy D, której głównym źródłem jest słońce.

- Aktualna sytuacja sprawia, że możemy borykać się z problemami niedoboru światła naturalnego. Bardzo ważne jest, by jak najczęściej odsłaniać okna, zrezygnować z zaciemniających wnętrza zasłon i korzystać z każdej chwili, gdy za oknami jest jeszcze jasno – radzi Rafał Buczek, ekspert firmy Awilux, producenta stolarki okiennej.

Na samopoczucie w czterech ścianach wpływa także jakość powietrza.

W niewietrzonych pomieszczeniach tworzą się grzyby i pleśń, łatwiej o alergię i inne choroby układu oddechowego, a także obniżone: koncentrację i odporność.  Dlatego mieszkania powinno się wietrzyć codziennie. Jak to sprawnie zrobić zimą?

Zgodnie z zaleceniami ekspertów firmy Tech Sterowniki, producenta urządzeń elektronicznych do ogrzewania, należy wietrzyć krótko, ale intensywnie. Otwierając szeroko okno, wymiana powietrza nastąpi szybciej, a my zapobiegniemy nadmiernemu wychłodzeniu. W miesiącach zimowych wystarczy około pięciu minut, by zapewnić w mieszkaniu odpowiednią ilość świeżego powietrza.

Podczas wietrzenia należy też unikać przeciągów, które mogą prowadzić do nadmiernego wychłodzenia ścian i podłogi. Ważne jest również, by zamknąć drzwi między pomieszczeniami, w których ustawiona jest różna temperatura ogrzewania. W ten sposób uniemożliwimy kondensację ciepłego, wilgotnego powietrza w chłodniejszych pomieszczeniach.

Komfort to także kolory. Zdaniem przedstawicieli Galerii Wnętrz Domar, dotychczas  rodacy lubowali się w urządzaniu pomieszczeń w stylu skandynawskim. Polskie wnętrza stawiały na zachowawczą biel i szarości. Jednak obecnie coraz więcej osób decyduje się na wprowadzenie zmian kolorystycznych w swoich domach i mieszkaniach.

- Zauważyliśmy trend zmierzający ku stawianiu na mocne kolory, takie jak niebieski, zielony, żółty czy ceglany. Wynika to z chęci „doenergetyzowania” wnętrz poprzez dodanie nowych barw oraz naturalnych dodatków typu kamień czy drewno. Te trendy w kolejnych latach będą się mocno rozwijać i pogłębiać  – prognozuje Sylwia Gulewicz-Wysocka z Galerii Wnętrz Domar.

Wydatek niewielki, korzyści bezcenne

A jak możliwie najlepiej zorganizować samo miejsce pracy i ile to kosztuje? Z analizy przygotowanej przez pośrednika kredytowego - firmę Lendo Polska wynika, że proste biurko z szufladami i szafką znajdziemy w popularnym sklepie meblowym za około 200 zł. 

Najważniejsze jednak, by mebel był wygodny i dostosowany do wzrostu pracującego. Dobrze dobrany stolik musi być też wystarczająco głęboki - tak, by bez problemu można było schować nogi pod blatem, a na blacie zmieściły się wszystkie potrzebne do pracy urządzenia i gadżety. Większym wydatkiem będzie zakup wygodnego fotela. Na co zwrócić uwagę przy jego wyborze? Przede wszystkim na prawidłową postawę - kolana powinny być zgięte pod kątem 90 stopni, a odcinek lędźwiowy powinien mieć oparcie. Dzięki temu nie będziemy się garbić. Istotne są także podłokietniki, które powinny wspierać ręce przez cały czas - najlepiej jeśli będą regulowane. Zdaniem ekspertów Lendo Polska, dobry fotel powinien być wykonany z naturalnych materiałów. W przypadku syntetycznych konieczne będą małe otwory wentylacyjne. Dobrej jakości fotele można znaleźć w cenie 300-600 zł.

Kolejne wydatki są już opcjonalne i zależą przede wszystkim od zawodu, jaki wykonujemy. Jeżeli chcemy pracować z domu regularnie, warto rozważyć zakupienie monitora do laptopa, który pozwoli na trzymanie prostej postawy. Standardowy monitor do pracy biurowej to koszt około 300-700 zł. Do codziennej pracy przyda się także drukarka. Za urządzenie wielofunkcyjne do użytku domowego zapłacimy 200-400 zł.

Eksperci Lendo Polska radzą też zwrócić uwagę na estetykę otoczenia, w którym pracujemy. Nasze domowe biuro powinno być zawsze jasne i czyste. Dobrym wyborem będą zielone rośliny, które poprawią jakość powietrza.

Deweloperzy przyjmują wyzwanie

Także deweloperzy dokładają starań, by mieszkańcom ich osiedli pracowało się w domach efektywnie i wygodnie.

- W budynkach, które mają przestrzeń do wspólnego użytkowania, jak klub mieszkańców, zaproponowaliśmy zaaranżowanie małych przestrzeni do pracy. Mieszkańcy, którzy nie będą mogli pójść do biura i nie chcą pracować w swoim domu, skorzystają z osiedlowej przestrzeni do pracy. Takie rozwiązanie już wdrażamy w warszawskiej Stacji Wola II i poznańskiej Esencji – informuje Waldemar Olbryk, członek zarządu Echo Investment odpowiedzialny za sektor mieszkaniowy.

Deweloper postarał się też, by mieszkańcy nie musieli dotykać zbyt wielu rzeczy w przestrzeniach wspólnych: holach, korytarzach czy klatkach schodowych.

- Na osiedlach Reset II w Warszawie czy wrocławskiej Stacji 3.0 będą mogli pobrać na swój smartfon specjalną aplikację, która będzie ich identyfikować, automatycznie otwierać im drzwi oraz wzywać windę, która zawiezie ich na właściwe piętro. Rozważamy także możliwość montowania lamp dezynfekujących przestrzenie wspólne promieniami UV, jednak będzie to zależne od porozumienia z przyszłymi wspólnotami – dodaje Waldemar Olbryk.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować