Ekstremalnie wąskie domy też mogą być wygodne

Projekty z Polski i świata udowadniają, że minimalna szerokość budynku nie zawsze stanowi problem.


O czym przeczytasz?

Bywają nazywane słupami, klockami, a nawet... trumnami. Wysokie i ekstremalnie wysokie domy nie doczekały się zbyt dobrego PR-u. Jednak przykłady z Polski i ze świata dowodzą, że takie budynki mogą skrywać pod swoim dachem naprawdę komfortowe i pięknie urządzone przestrzenie. 

Atrakcyjna cena, ciekawe wnętrza, ale chętnych brak

W listopadzie, w brytyjskich mediach pojawiła się informacja o niespotykanie wąskim domu szeregowym, który znajdował się w londyńskiej dzielnicy Twickenham i był w sprzedaży w cenie 580 tys. funtów.

Budynek miał zaledwie 2,36 metra szerokości i choć może się wydawać, że to zdecydowanie za mało, by stworzyć funkcjonalną przestrzeń, właściciele nieruchomości pokazali, że jest to możliwe (patrz: zdjęcia poniżej). Atrakcyjna była także cena. Jak bowiem wynika z danych serwisu Zoopla, nieruchomości w Twickenham sprzedają się średnio po 759 tys. funtów.

Wiele wskazuje jednak na to, że wymienione atuty nie wzbudziły szczególnego zainteresowania potencjalnych kupujących, ponieważ dom po raz pierwszy wystawiono na sprzedaż w połowie września i wtedy cenę ustalono na 650 tys. funtów. Dwa miesiące później właściciele zdecydowali się obniżyć ją aż o 70 tys. funtów. 

W urządzonych w stylu rustykalnym wnętrzach znajdują się dwie sypialnie, przedpokój, kuchnia i łazienka.  Nieruchomość znajduje się mniej niż pół mili od stacji Strawberry Hill, z której można dojechać do centrum Londynu w 40 minut. 

Londyn

Londyn

Fot. Laurels 

Budynek węższy od autobusu 

W Londynie znajduje się także dom, o którym przed kilkoma miesiącami rozpisywały się - zarówno polskie jak i zagraniczne media. Wystawiona na sprzedaż nieruchomość miała zaledwie 2,2 metra szerokości, a więc była węższa od kultowych, czerownych autobusów, jakie można zobaczyć na ulicach Londynu. Jak podawał serwis Zoopla, w środku znajdowały się dwie sypialnie, kuchnia, jadalnia, salon, łazienka i schowek. Cenę ustalono na 750 tys. funtów.

Dom został zaprojektowany w stylu znanego z serialu "Doctor Who" statku kosmicznego Tardis. Do budynku przynależał także ogród, co ciekawe - znacznie szerszy od samego domu. 

Londyn

Londyn

Londyn

Fot. Jam Press/Sceon+Berne Property Agents

Z każdego kąta zobaczysz zieleń

Choć wietnamskie miasto Sajgon zmieniło nazwę na Ho Chi Minh ponad 40 lat temu, wiele elementów pozostało takich samych - tłumy, ciasne uliczki i donice z kwiatami, wystawiane masowo przed domami. Mieszkańcy Ho Chi Minh od lat lubują się w różnorodności tropikalnych roślin, które ustawiają również na balkonach i wewnętrznych dziedzińcach.

W takim właśnie klimacie pracownia VTN Architects zaprojektowała bardzo wąski i wysoki dom nazwany "Stacking Green", którego fasady wręcz emanują zielenią. Architekci starali się również ograniczyć do minimum liczbę ścianek działowych, aby niemal z każdego punktu w domu można było dostrzec zielone elewacje.

Na dachu budynku zamontowano świetlik, który umożliwia doświetlenie wszystkich kokndygnacji naturalną wiązką promieni słonecznych.

©_Hiroyuki_Oki

©_Hiroyuki_Oki

©_Hiroyuki_Oki

Fot. Hiroyuki Oki

Tu rządzi drewno

Dom z poniższych zdjęć powstał w Japonii, na przedmieściach Osaki. Został zaprojektowany przez pracownię Office for Environment Architecture na zlecenie rodziny artystów-garncarzy. Ma powierzchnię 50 mkw. i powstał z widokiem na pasmo górskie Nijo.

Pierwsze piętro przeznaczono na pracownię garncarską. Na drugiej i trzeciej kondygnacji powstała natomiast część mieszkalna. We wnętrzach bez wątpienia rządzi drewno, które - w założeniu projektantów - miało zapewnić mu klimat, przyjazny środowisku naturalnemu i ekologii. 

©_Yuko_Tada

©_Yuko_Tada

©_Yuko_Tada

Fot. Yuko Tada 

SkinnySCAR - czyli jak z wyobraźnią wypełnić pustkę

Autorami projektu skinnySCAR jest dwójka młodych architektów: Gwendolyn Huisman i Marijn Boterman, którzy dostrzegli potencjał i wyzwanie w wąskiej niecce, między kamienicami w starej dzielnicy Rotterdamu. W 2012 r. rozpoczęli starania o zakup działki, która miała zaledwie 3,4 metra szerokości. Gdy wreszcie udało się zawrzeć transakcję, stworzyli w tym miejscu funkcjonalny dom, łączący tradycję z nowoczesnością. 

skinnySCAR

@_Gwendolyn_Huisman_and_Marijn_Boterman

skinnySCAR

Fot. Gwendolyn Huisman i Marijn Boterman

37 mkw., trzy kondygnacje i mnóstwo wnęk 

Ten niewielki budynek o powierzchni 36,95 mkw. znajduje się w japońskiej wiosce Nada. Ma trzy kondygnacje, a na dachu świetlik, dzięki któremu światło "przeszywa" całą konstrukcję domu.

Jak zapewniają architekci z Fujiwara Muro Architects, odpowiedzialni za projekt tej nieruchomości, trójwymiarowe szczeliny i wnęki eliminują poczucie ciasnoty przestrzennej i wrażenie bycia "odgrodzonym".

©_Toshiyuki_Yano

©_Toshiyuki_Yano

©_Toshiyuki_Yano

Fot. FujiwaraMuro Architects/Toshiyuki Yano 

Polski akcent, czyli Dom Kereta w Warszawie 

Dom Kereta w Warszawie to jeden z najwęższych budynków na świecie. Jego nazwa pochodzi od nazwiska izraelskiego pisarza Etgara Kereta, który jako pierwszy zamieszkał w tej minimalistycznej konstrukcji. Budynek został zaprojektowany przez Jakuba Szczęsnego. W najwęższym punkcie ma 92 cm, a w najszerszym - 152 cm szerokości. W domu zaprojektowano sypialnię, łazienkę, kuchnię i salon. Etgar Keret jest gospodarzem, opiekunem i ambasadorem budynku. Na jego zaproszenie oraz Fundacji Polskiej Sztuki Nowoczesnej, do Polski przyjeżdżają artyści z całego świata.

Więcej informacji o Domu Kereta znajdziesz tu: Dom Kereta, Dom Kereta — Fundacja Polskiej Sztuki Nowoczesnej (fundacjapsn.pl),

Dom Kereta

Fot.Bartek_Warzecha

Fot Bartek Warzecha

Fot. Polish Modern Art Foundation/Bartek Warzecha

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Pachnące pomarańcze z goździkami

Idealny dodatek do herbat, a podczas suszenia może być także naturalnym świątecznym zapachem, który nada naszym mieszkaniom wyjątkowego i magicznego klimatu.

Advertisement