Oprocentowanie depozytów poszło w górę. Wiemy, o ile wzrosły odsetki

Jest lepiej – tak można podsumować dane o wysokości odsetek od lokat w bankach. Niestety, jest tylko trochę lepiej


O czym przeczytasz?

Depozyty dadzą większe odsetki

Bank centralny podał, że we wrześniu średnie oprocentowanie nowych lokat złotowych, zakładanych na od 2 do 3 miesięcy, wyniosło 0,68 proc. To wzrost o nieco ponad 0,2 pkt. proc. w stosunku do sierpnia. Podwoiło się oprocentowanie lokat na okres od 3 do 6 miesięcy. We wrześniu wynosiło ono 0,465 proc., miesiąc wcześniej było to 0,23 proc.

Nie zmieniła się zasada, że im dłuższa lokata, tym gorsze oprocentowanie. Banki dodały do niej tylko jeszcze uzupełnienie, że im gorsze oprocentowanie, tym marniejsza podwyżka. Odsetki lokat zakładanych na okres od 6 miesięcy do 12 miesięcy wyniosły we wrześniu 0,16 proc., po wzroście o całe – uwaga! – 0,02 pkt. proc. Lokaty dłuższe niż roczne dają obecnie średnio 0,18 proc., co oznacza podwyżkę o 0,09 pkt. proc.

Podwyżka groszy warta

Cieszy sama podwyżka stawek, ale jej wysokość nie poraża. Zwłaszcza, jeśli przeliczyć to na złotówki. Wyobraźmy sobie, że wpłacamy do banku na lokatę 1000 zł zarówno w sierpniu, jak i we wrześniu. Dzięki podwyżkom na wrześniowej lokacie 3-miesięcznej zarobimy średnio o 45 groszy więcej niż w sierpniu, na depozycie półrocznym – o 93 groszy więcej, na lokacie rocznej – o 16 groszy więcej, zaś depozyty z terminem dłuższym niż roczny we wrześniu przyniosą o 0,73 grosze więcej rocznie niż w sierpniu. Te wyliczenia zawierają już wpływ podatku na zysk z lokaty.

Te podwyżki to zapewne efekt zmian w polityce depozytowej mniejszych banków, które ze względu na brak odpowiednio dużej liczby klientów muszą przyciągać do siebie lokaty poprzez utrzymywanie wyższych stawek. Duże banki zwykle oferują ceny wyraźnie niższe od rynkowych średnich. Niewykluczone też, że Polacy zrezygnowali z lokat tam, gdzie oferta była najgorsza i stąd mamy niewielkie podwyżki w średnim oprocentowaniu.

Większość kredytów też zdrożała

Żeby nie było za dobrze, banki podniosły także ceny większości kredytów. W tym przypadku podwyżki są nieco bardziej wyraźne (zwłaszcza na tle zmiany oprocentowania depozytów rocznych). Za kredyt konsumpcyjny we wrześniu klient musiał zapłacić 6,44 proc., a więc o 0,26 pkt. proc. więcej niż w sierpniu. Za inne kredyty i należności trzeba było zapłacić 4,35 proc., czyli 0,14 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.

Warto zwrócić uwagę na relację ceny kredytu konsumpcyjnego do ceny depozytu. Za kredyt konsumpcyjny średnio banki każą sobie płacić ponad 40 razy więcej niż oferują klientowi za pieniądze na ten kredyt.

Kredyty hipoteczne nieco tańsze

Staniały za to kredyty hipotecznie. Obecnie średni koszt to 3,06 proc. w stosunku do 3,09 proc. To najniższy poziom w historii, choć trzeba pamiętać, że niska cena to efekt bardzo niskiego poziomu stawek WIBOR. „Zaszyta” w kredycie marża banku jest nadal bardzo wysoka. Wynosi 2,84 proc. Wprawdzie wiosną były jeszcze wyższe, ale nawet po niewielkim spadku obecnie marże przy kredytach hipotecznych są  najwyższe od 2009 roku.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować