Świetna wiadomość dla kupujących mieszkania! Będzie łatwiej o kredyt na zakup mieszkania

Dobrze zaczyna się rok dla osób, które chcą kupić mieszkanie. Dwa duże banki – Bank Pekao i PKO BP – ogłaszają ważne zmiany dla poszukujących kredytu hipotecznego. Teraz będzie łatwiej go zaciągnąć


O czym przeczytasz?

Para w nowym mieszkaniu

Jednym z największych problemów, na jakie napotykają osoby zainteresowane zakupem mieszkania na kredyt, jest zebranie wkładu własnego. Zwłaszcza, że w ubiegłym roku wymagania banków co do wkładu własnego były bardzo mocno wyśrubowane.

Nawet 40 proc. wkładu własnego

Standardowo banki wymagają wkładu własnego w wysokości 20 proc. wartości kupowanego mieszkania. Dla wielu osób to duża kwota. Obecnie średnia wartość kredytu mieszkaniowego to 300 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że ta kwota stanowi tylko 80 proc. wartości kupowanego mieszkania, to można oszacować, że przeciętna wartość nowego lokalu kupowanego za środki pożyczone z banków to 375 tys. zł. A więc żeby wziąć kredyt na 300 tys. zł, kredytobiorcy musieli wcześniej odłożyć 75 tys. zł.

Ale kiedy wybuchła epidemia i został wprowadzony pierwszy lockdown, banki mocno podniosły wymagania co do wielkości wkładu własnego. Niektóre żądały nawet kwoty równej 40 proc. wartości nieruchomości. Przy cenie mieszkania równego 375 tys. zł oznaczało to konieczność zgromadzenia 150 tys. zł. Na szczęście dla szukających kredytu na mieszkanie banki niedługo po wybuchu epidemii zaczęły stopniowo łagodzić wcześniej wprowadzone ograniczenia. Wciąż jednak pod koniec roku większość z nich żądała jako wkład własny kwoty równej 20 proc. wartości mieszkania. To się właśnie zmienia.

Bank Pekao oferuje 90 proc. kredytu

Bank Pekao właśnie ogłosił, że do końca marca będzie udzielał kredytów nawet na 90 proc. wartości nieruchomości. Marżę kredytu bank ustalił na 1,95 proc., a jeśli ktoś wykupi ubezpieczenie spłaty kredytu, może nie zapłacić prowizji.

Największe znaczenie dla pożyczających ma decyzja banku, dotycząca obniżki wymagań co do wkładu własnego. Wprawdzie bank wcześniej żądał wkładu własnego w wysokości 15 proc. wartości mieszkania, ale te 5 proc. różnicy przy mieszkaniu o wartości 375 tys. zł równa się kwocie 18,75 tys. zł. Dla wielu rodzin, marzących o własnym lokalu, decyzja banku skraca czas odkładania na wkład własny o wiele miesięcy. Teraz bowiem do ubiegania się o kredyt będzie wystarczyć 37,5 tys. zł, a nie ponad 56 tys. zł.

PKO BP zapowiada obniżkę wkładu własnego

W tym samym kierunku co Bank Pekao zamierza pójść PKO BP, czyli największy bank w Polsce.

- Patrząc na to, w jaki sposób zachowują się nasi klienci i w jaki sposób pandemia wpłynęła na ich wyniki finansowe, podjęliśmy decyzję o zwiększeniu dostępności kredytów hipotecznych. Chcemy zwiększyć dostępność poprzez powiększenie parametru LTV do 90 proc., który pozwala większej grupie osób, które chciałyby zakupić nieruchomość, na tego typu decyzje – powiedział Piotr Mazur, wiceprezes PKO BP, cytowany przez „Puls Biznesu”.

Dla klientów PKO BP taka decyzja będzie oznaczać jeszcze większą zmianę niż w przypadku Banku Pekao. PKO BP żądał ostatnio wkładu własnego w wysokości 20 proc., teraz zmniejszy wymagania o połowę. Tym samym klienci banku będą musieli odłożyć 37,5 tys. zł, a nie – jak wcześniej – 75 tys. zł. Czas oszczędzania na wkład własny mocno się skróci.

To będzie nowy standard  rynkowy

Już wcześniej niektóre banki oferowały kredyty na 90 proc. wartości nieruchomości. Tak robił m.in. Bank Millennium, który dzięki temu w ubiegłym roku zanotował świetne wyniki w sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Ale taki ruch oznacza, że obecnie już trzy największe banki oferują kredyty z niskim wkładem własnym (Santander już wcześniej żądał 10-proc. wkładu własnego). Tym samym pozostałe instytucje finansowe wkrótce będą musiały również złagodzić swoje wymagania co do wysokości wkładu własnego, jeśli nie chcą spadku sprzedaży kredytów hipotecznych. Nowym rynkowym standardem stanie się 10-proc. wkład własny przy kredycie mieszkaniowym. 

Tabela z danymi

Obniżka wkładu własnego pokazuje także, że oba banki – PKO BP i Bank Pekao – w tym roku chcą mocno postawić na kredyty hipoteczne. To jeden z dwóch produktów finansowych – obok kredytów ratalnych – które okazały się odporne na epidemię. Można się wiec spodziewać, że do walki o zainteresowanych kredytem hipotecznym wkroczą inne banki. Ta konkurencja może sprawić, że osoby, które będą zaciągać kredyty na mieszkanie w tym roku, otrzymają wyraźnie lepsze warunki niż w ubiegłym roku.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować