Banki znowu ostrożniejsze w udzielaniu kredytów

Rynek kredytów wprawdzie odżył, ale początek przyszłego roku może przynieść pogorszenie się wyników. Zwłaszcza, że pierwszą połowę stycznia spędzimy w domach


O czym przeczytasz?

Osiedle domów

Koniec roku okazał się bardzo dobry dla rynku kredytów hipotecznych. Po rewelacyjnym październiku listopad okazał się niewiele gorszy.

Dobry koniec roku

W listopadzie banki sprzedały 19,4 tys. kredytów o łącznej wartości prawie 5,89 mld zł. W stosunku do listopada 2019 roku jest to wzrost o ponad 7 proc. pod względem liczby sprzedanych kredytów i aż o ponad 15 proc. pod względem ich wartości. Wyniki listopada dają nadzieję, że koniec roku w kredytach hipotecznych będzie rekordowy.

Jednak o tym, czy grudzień pod względem sprzedaży będzie równie dobry jak pozostałe miesiące IV kwartału, zdecydują faktycznie banki. To one bowiem decydują, czy udzielić kredytu. A ostatnie dane pokazują, że instytucje finansowe znowu ostrożniej podchodzą do udzielania finansowania na dom.

1,5 miesiąca na rozpatrzenie wniosku

Postanowiliśmy oszacować, ile osób wnioskujących o kredyt rzeczywiście go dostaje? Dane o liczbie wniosków o kredyt publikuje Biuro Informacji Kredytowej, ale nie można po prostu wziąć danych o wnioskach złożonych w listopadzie i odnieść ich do kredytów z listopada, gdyż rozpatrzenie wniosku zajmuje trochę czasu. Wprawdzie ustawa mówi, że odpowiedź banku musi zostać udzielona w 21 dni, ale faktycznie ten czas wynosi ok. 1,5 miesiąca, bo banki wydłużają okres rozpatrywania, jeśli wniosek nie jest kompletny itd.

Dlatego przyjęliśmy, że kredyty udzielone np. w listopadzie to efekt wniosków złożonych w drugiej połowie września i pierwszej połowie października. Kredyty udzielone w październiku wynikają z wniosków złożonych w drugiej połowie sierpnia i pierwszej połowie września, i tak dalej.

Z naszych szacunków wynika, że ostatnio banki znowu zrobiły się ostrożniejsze w kredytowaniu. W listopadzie zostało zaakceptowanych ok. 51 proc. wniosków, które zostały złożone mniej więcej 1,5 miesiąca wcześniej. To wyraźnie mniej niż w październiku, gdy odsetek zaakceptowanych wniosków wynosił ok. 60 proc. Ale październik pod tym względem był najlepszy miesiącem 2020 roku, lepszym nawet niż styczeń i luty tego roku.

Wykres

Czego można się spodziewać w najbliższych miesiącach?

Choć banki ostrożniej udzielają kredytów hipotecznych, to jednak nadal grudzień może być przynieść również dobre wyniki sprzedaży. Można się wprawdzie spodziewać spadku liczby udzielonych kredytów, choć będzie on bardzo niewielki. Ale ten spadek zostanie zapewne z nawiązką zrekompensowany przez wzrost przeciętnej wartości udzielanego finansowania (w listopadzie przeciętna wartość kredytu znowu – bo ponad roku – przekroczyła poziom 300 tys. zł). W efekcie wartość udzielonych kredytów będzie zapewne większa niż w grudniu 2019 roku, kiedy udzielono kredytów na nieco ponad 5 mld zł, co sprawi, że cały IV kwartał okaże się rekordowy.

Trudniejszy może być początek roku. Listopad już przyniósł spadek liczby wniosków, a w grudniu sytuacja zapewne się powtórzy. Do tego dochodzi kwarantanna, którą rząd wprowadza na pierwszą połowę stycznia. W efekcie może się okazać, że na rynku kredytów hipotecznych czeka nas słaby początek roku.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować