10 największych metamorfoz z czasu kwarantanny

Podczas lockdownu remontowaliśmy nasze domy na potęgę. Teraz oceniamy efekty. Któremu z nich dajesz najwięcej punktów?


O czym przeczytasz?

Chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że 2020 r. był rekordowy, jeśli chodzi o ilość czasu, jaką spędziliśmy we własnych czterech kątach. Pandemia COVID-19 spowodowała, że do domu przenieśliśmy służbowe obowiazki, aktywność sportową i spotkania ze znajomymi, które przybrały formę on-line. 

Spędzając długie godziny w domu, wielu z nas zaczęło dostrzegać niedociągnięcia, które dotychczas nam nie przeszkadzały - a to rysy na ścianach, niemodne zasłony czy popękany blat. 

Nic dziwnego, że złapaliśmy za młotki, wałki i pędzle. Efekty "COVID-owych metamorfoz" można obejrzeć na portalu Reddit.com, gdzie internauci wymieniają się miedzy sobą zdjęciami swoich odmienionych wnętrz. My wybraliśmy spośród nich 10 - naszym zdaniem - najbardziej efektowych metamorfoz. Która z nich podoba Ci się najbardziej?

Pięć tygodni wolnego i prawie 2,5 tys. dolarów w kieszeni

Można pomalować ścianę w kuchni, albo zdecydować się na odważniejszy ruch. Mieszkańcy tego domu postawili na to drugie. W czasie kwarantanny pomalowali z zewnątrz cały budynek.

Jak przyznaje sam właściciel nieruchomości, gdyby nie to, że miał pięć tygodni wolnego, najpewniej zatrudniłby malarza i zapłacił mu około 2 400 dolarów.

dom z zewnątrz - przed i po

Nowe kolory na lepszy sen 

Mieszkańcy tego domu postawili nie tylko na nowe kolory ścian, ale też przemeblowali swoją sypialnię, nadając jej zupełnie nowego charakteru. Poza tym, zyskali przestrzeń - pokój mieści już nie tylko łóżko, maleńką szafkę i stolik - jak przed metamorfozą. 

sypialnia przed i po

Z rudery w komfortową łazienkę

Co czwarty z nas, decydując się na remont, poddaje mu łazienkę - wynika z ostatniego badania, przeprowadzonego przez Homebook.pl. Taka modyfikacja bywa trudna, ze względu na dużą liczbę instalacji hydraulicznych i elektrycznych w tym pomieszczeniu. Niemniej, da się to zrobić dosyć sprawie i z miłym dla oka rezultatem, o czym świadczą poniższe zdjęcia. 

Właściciel tej nieruchomości kupił ją w bardzo złym stanie i sam zdecydował się ją zmodernizować w czasie lockdownu. Najwięcej pracy wymagała łazienka, z której usunął - poza pleśnią - także wszystkie płyty gipsowo-kartonowe, izolacje oraz elektrykę (z powodu uszkodzeń spowodowanych przez szczury). Do przebudowy wykorzystał materiały pozostałe podczas prac przy innych pomieszczeniach, niemniej łączny koszt metamorfozy to około 3 tys. dolarów. 

łazienka - przed i po

Zielona weranda na chwile relaksu 

Mieszkańcy tego domu postanowili wykorzystać czas kwarantanny na wyremontowanie werandy, znajdującej się na tyłach budynku. Pojawił się wygodny, dwuosobowy fotel, ale też dodatki, nadające miejscu klimatu - lampki, figurki, rośliny i wiklinowe poroże. 

przydomowa altanka

Drugie życie altany 

W tym przypadku, "efektem ubocznym" pandemii COVID-19 jest piękna altana wypoczynkowa, znajdująca się tuż obok domu. Jego właściciele podają, że została ona najprawdopodobnie wykonana z prefabrykatów, w latach 80. albo 90. XX w. Gdy się przeprowadzali, altana była w złym stanie technicznym. Dlatego okres lockdownu postanowili wykorzystać na nadanie jej drugiego życia.

przydomowa altanka 

Ścieg krzyżykowy wykonany trzeci raz w życiu

A gdyby tak wykorzystać czas kwarantanny na utkanie takiego oto dywanu? Twórczyni tego dzieła po raz trzeci w swoim życiu wykonywała ścieg krzyżykowy, i - jak widać - wyszło jej to znakomicie. 

Dywan

Eleganckie mebelki dla... okularów

Autorka tego oryginalnego "łóżka piętrowego" przyznaje, że w czasie lockdownu zaczęła myśleć o wykonaniu czegoś w rodzaju półki na okulary swojego mża. Gdy w jej głowie zaświtał pomysł na maleńkie "łóżka", od razu wiedziała, że to to.

łóżka na okulary

Drewniany stolik ze skrytką

Kreator tego stolika inspirował sie youtubowym kanałem "Make Something", jednak ostatecznie zrobił go nieco inaczej niż na filmie instruktażowym. Stolik ma uchylny blat, co czyni go bardzo praktycznym.

stolik

Podłoga z miedziaków 

Temu, kto stworzył tę oto podłogę z monet, pomysł kotłował się w głowie ponad rok. Ale jakoś brakowało czasu. Dopiero pandemia koronawirusa umożliwiła realizację planów. 

podłoga z monet

O tym jak na pandemii zyskał pewien... kot

Taki tunel to marzenie niejednego kota. Jego projektant zapewnia jednak, że konstrukcja powstała metodą prób i błędów. Tym, którzy chcieliby postawić coś takiego w swoim domu, radzi nie wycinać zbyt wielu otworów drzwiowych (zagrażają integralności budowli). Warto się też upewnić się, że konstrukcja znajduje się przy ścianie i ma mocną podstawę (twarde pudełka na dole).

Labirynt dla kota

Zdjecia pochodzą z portalu Reddit.com

Artykuły, które mogą Cię zainteresować