Podatek od deszczu. To znana już opłata, ale może wzrosnąć. Zarówno kwota, jak i liczba płatników. Co można zrobić?

Ciężko dyskutować ze stwierdzeniem, że mamy kraj zabetonowany. Pytanie co robimy z wodą, która spływa do kanalizacji, dalej do rzek i morza? Prawie nic. Dlatego mają powstać zachęty dla do retencjonowania wody, a przy tym wzrosnąć pewne opłaty.


O czym przeczytasz?

Czym właściwe jest podatek od deszczu?

Podstawą prawną podatku od deszczu jest ustawa z dnia 20 lipca 2017 roku Prawo wodne, które weszła w zasadzie do życie w dniu 1 stycznia 2018 roku.

Podatek od deszczu to opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej na skutek wykonywania na nieruchomości o powierzchni powyżej 3.500 m2 robót lub obiektów budowlanych trwale związanych z gruntem, mających wpływ na zmniejszenie tej retencji przez wyłączenie więcej niż 70% powierzchni nieruchomości z powierzchni biologicznie czynnej na obszarach nieujętych w systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej.

Powyższa opłata stanowi zasadę główną, od której ustawodawca przewidział pewne wyjątki.

Tutaj pisaliśmy już o podatku od deszczu, ale pod kątem proekologicznego podejścia do retencjonowania wody.

Podmioty zwolnione z podatku od deszczu

Zgodnie z art. 269 ust. 2 Prawa wodnego opłaty nie ponosi się za jezdnie dróg publicznych oraz drogi kolejowe, z których wody opadowe lub roztopowe są odprowadzane do wód lub do ziemi przy pomocy urządzeń wodnych umożliwiających retencję lub infiltrację tych wód. Natomiast zgodnie z art. 269 ust. 3 Prawa wodnego opłaty tej nie ponoszą kościoły i inne związki wyznaniowe.

Mając na uwadze powyższe zwolnione podatku od deszczu są:

  • kościoły,
  • związki wyznaniowe,
  • odbiorcy usług przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych,
  • zarządcy dróg publicznych oraz dróg kolejowych - pod warunkiem, że wody opadowe lub roztopowe odprowadzane są do wód bądź do ziemi za pomocą urządzeń umożliwiających retencję lub infiltrację wód.

Powyższe oznacza to, że niezależnie od zajmowanej powierzchni zabudowanej wyżej wymienione podmioty są zwolnione z podatku od deszczu, a co za tym idzie nie ponoszą takiej opłaty.

Na kim zatem spoczywa obowiązek uiszczenia podatku od deszczu?

Podatek od deszczu obowiązuje właścicieli budynków o powierzchni powyżej 3.500 m2, którzy dokonali zabudowania działki w co najmniej 70%, a w okolicy tej działki nie ma kanalizacji deszczowej.

Mając na uwadze powyższe, podatek od deszczu dotyczy głównie dużych powierzchni np.:

  • powierzchni handlowych,
  • sklepów wielopowierzchniowych,
  • magazynów,
  • spółdzielni mieszkaniowych,
  • wspólnot mieszkaniowych

których powierzchnia zabudowy wynosi powyżej 3.500m2.

Jaka jest obecnie stawka podatku od deszczu dla właścicieli budynków?

Zgodnie z art. 271 ust. 9 Prawa wodnego wysokość opłaty za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej na skutek wykonywania na nieruchomości o powierzchni powyżej 3.500 m2 robót lub obiektów budowlanych trwale związanych z gruntem mających wpływ na zmniejszenie tej retencji przez wyłączenie więcej niż 70% powierzchni nieruchomości z powierzchni biologicznie czynnej na obszarach nieujętych w systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej ustala się jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, wyrażonej w m2 wielkości utraconej powierzchni biologicznie czynnej oraz czasu wyrażonego w latach.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 22 grudnia 2017 roku w sprawie jednostkowych stawek opłat za usługi wodne (zwane Rozporządzeniem) wysokość podatku od deszczu określana jest przez właściwego burmistrza, wójta lub prezydenta miasta.

Zgodnie § 9. Rozporządzenia jednostkowe stawki opłat za usługi wodne za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej na skutek wykonywania na nieruchomości o powierzchni powyżej 3500 m2 robót lub obiektów budowlanych trwale związanych z gruntem mających wpływ na zmniejszenie tej retencji przez wyłączenie więcej niż 70% powierzchni nieruchomości z powierzchni biologicznie czynnej na obszarach nieujętych w systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej wynoszą:

  • bez urządzeń do retencjonowania wody z powierzchni uszczelnionych trwale związanych z gruntem – 0,50 zł za 1 m2 na 1 rok;
  • z urządzeniami do retencjonowania wody z powierzchni uszczelnionych o pojemności:
    • do 10% odpływu rocznego z powierzchni uszczelnionych trwale związanych z gruntem – 0,30 zł za 1 m2 na 1 rok,
    • od 10 do 30% odpływu rocznego z obszarów uszczelnionych trwale związanych z gruntem – 0,15 zł za 1 m2 na 1 rok,
    • powyżej 30% odpływu rocznego z powierzchni uszczelnionych trwale związanych z gruntem – 0,05 zł za 1 m2 na 1 rok.

Reasumując stawka podatku od deszczu wynosi 50 groszy za 1 m2, w przypadku braku urządzeń do retencjonowania wody z uszczelnionych powierzchni.

Opłata ta wynosi 5 groszy za 1 m2 sytuacji, gdy na nieruchomości znajdują się urządzenia do retencji o pojemności powyżej 30% odpływu rocznego z danej powierzchni, to stawka podatku od deszczu.

Podatek od deszczu – możliwe zmiany stawek i powierzchni

Zgodnie z projektem nowelizacji Ustawa o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy, po wprowadzeniu projektu ustawy do porządku prawnego górne jednostkowe stawki opłaty za zmniejszanie naturalnej retencji terenowej mają wynieść:

  • bez urządzeń do retencjonowania wody z powierzchni uszczelnionych trwale związanych z gruntem - 1,50 zł za 1 m2 na 1 rok;
  • z urządzeniami do retencjonowania wody z powierzchni uszczelnionych o pojemności do 10% odpływu rocznego z powierzchni uszczelnionych trwale związanych z gruntem - 0,90 zł za 1 m2 na 1 rok;
  • z urządzeniami do retencjonowania wody z powierzchni uszczelnionych o pojemności od 10 do 30% odpływu rocznego z powierzchni uszczelnionych trwale związanych z gruntem - 0,45 zł za 1 m2 na 1 rok.

To nie wszystko. Proponowana powierzchnia nowego progu stosowania przepisów zaczynać ma się od 600 m2 przy ponad 50 proc. zabudowy, a nie od obowiązujących obecnie 3500 m2 i ponad 70 proc. zabudowy.

Po wejściu życie zmian, podatek od deszczu, objąłby zatem swoim zasięgiem znacznie większą grupę podmiotów niż obecnie. Z proponowanych zmian wynika, że zobowiązani do wnoszenia opłaty będą nie tylko przedsiębiorcy, lecz także osoby fizyczne, czyli np. właściciele domów jednorodzinnych.

Uwagi do projektu

Na ten moment nie jest znana data wejścia w życie nowych uregulowań. Projekt Ustawy o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy od 17 sierpnia 2020 r. znajduje się na etapie konsultacji publicznych. Natomiast ostatnie dokumenty w procesie legislacyjnym zostały ujawnione w Rządowym Centurm Legislacji 17 marca 2021 r. 

Uwag od różnych instytucji można naliczyć co najmniej kilkanaście. Nawet przedstawiciel Prezesa Rady Ministrów dostrzegł zmianę wysokosci stawek.

Jak wskazano w piśmie "należy wskazać, że przedmiotowy projekt zakłada znaczące zwiększenie stawek opłat – co do zasady o 50% za m2 gruntu – w stosunku do obecnie obowiązujących wysokości przy jednoczesnym zwiększeniu ilości potencjalnych płatników (zarówno w związku ze zmniejszeniem powierzchni działki jak i określeniem nowego progu jaki w ramach tego gruntu zajmować powinna powierzchnia biologicznie czynna).

Nie jest jasne dlaczego przyjęto przedmiotowe wartości oraz jaki ma być faktyczny efekt ich wprowadzenia (nie wskazano wskaźników jakie stanowić mają podstawę oceny regulacji ex-post). Dla podkreślenia zasadności przedmiotowej regulacji wartym rozważenia byłoby wskazanie przyczyn (w uzasadnieniu lub w ocenie skutków regulacji) przyjęcia nowych wielkości jak również podstaw do weryfikacji skuteczności przyjętych instrumentów po ich wprowadzeniu."

Jak widać jest to bardziej uwaga - odnotowanie aktywności, aniżeli konkretny i mocny postulat zmiany. Ciężko się spodziewać wywrócenia tego projektu.  

Co może zrobić właściciel, gdy nie zgadza się z wysokością podatku od deszczu?

Zgodnie z art. 273 ust. 1 Prawa wodnego podmiot obowiązany do ponoszenia opłat za usługi wodne, któremu przekazano informację o wysokości podatku od deszczu może złożyć reklamację, jeżeli nie zgadza się z wysokością opłaty. Zatem jeśli właściciel budynku o powierzchni powyżej 3.500 m2, którzy dokonali zabudowania działki w co najmniej 70%, a w okolicy tej działki nie ma kanalizacji deszczowej nie zgadza się z wysokością podatku od deszczu może złożyć reklamację.

Właściciel wyżej wymienionego budynku składa reklamację odpowiednio do Wód Polskich albo właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Reklamację składa się w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia otrzymania informacji o wysokości podatku od deszczu.

Termin 14 dni liczony jest zatem od dnia doręczenia takiemu właścicielowi informacji o wysokości tego podatku.

Reklamacja rozpatrywana jest w terminie 14 dni. Reklamację rozpatrują Wody Polskie albo wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

W przypadku uznania wyżej wymienionej reklamacji Wody Polskie albo wójt, burmistrz lub prezydent miasta przekazują właścicielowi takiego budynku wysokość nowego podatku od deszczu. Informacja ta zawiera także sposób obliczenia opłaty za usługi wodne.

W razie nieuznania takiej reklamacji właściwy organ Wód Polskich albo wójt, burmistrz lub. prezydent miasta określają wysokość opłaty za usługi wodne w drodze decyzji. Podstawą prawną takie decyzji jest m. in. art. 273 ust. 6 Prawa wodnego.

Z powyższego przepisu prawa wprost wynika, iż w sytuacji, gdy reklamacja nie jest uznana przez właściwy organ Wód Polskich albo wójt, burmistrz lub prezydent miasta informacja o wysokości podatku prawnego ustala jest w formie decyzji.

Skarga do sądu administracyjnego

W tym miejscu należy zwrócić uwagę, na art. 273 ust. 8 Prawa wodnego, z którego dowiadujemy się, że od takiej decyzji przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Zatem właściciel wyżej wymienionego budynku w przypadku, gdy nie zgadza się z wysokością podatku od deszczu, która przekazana została mu w formie decyzji może złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Natomiast zaskarżenie takiej decyzji nie wstrzymuje jej wykonania (art. 273 ust. 10 Prawa wodnego). Powyższe oznacza to, że zaskarżenie nie skutkuje wstrzymaniem terminu płatności takiego podatku od deszczu.

Każdy właściciel budynku o powierzchni powyżej 3.500 m2, który dokonał zabudowania działki w co najmniej 70%, a w okolicy tej działki nie ma kanalizacji deszczowej pamiętać musi, że reklamacja na wysokości podatku od deszczu przysługuje raz w okresie rozliczeniowym (art. 273 ust. 9 Prawa wodnego).

Co będzie można zrobić, żeby zmniejszyć opłatę jak ustawa wejdzie w życie?

Jak powiedział prezez Wód Polskicj "to są przepisy dotyczące tzw. zmniejszenia naturalnej retencji na naszych działkach."

Wyjaśnił, że zgodnie z propozycją zawartą w projekcie np. w przypadku działki o powierzchni ok. 1 tys. metrów kw., która jest zabudowana w ponad 50-proc., czyli znajdują się na niej np. budynek mieszkalny, garaż, droga dojazdową, co w sumie stanowi ponad 51 proc., wówczas musimy płacić tzw. opłatę zmniejszającą naturalną retencję. Tę opłatę będzie - przynajmniej na podstawie tych przepisów tak, jak do tej pory - pobierała gmina.

Ustawodawca chce skłonić właściciela takiej działki do zamontowania urządzeń, nawet takich najprostszych, do retencjonowania wody.

I tak przy działce 1 tys. metrów kwadratowych, gdyby nie było na niej żadnej retencji, żadnego zatrzymywania wody opadowej, wówczas właściciel musiałby rocznie wnieść 255 zł opłaty za zmniejszenie naturalnej retencji. Jeżeli jednak zamontuje podstawową formę łapania tej deszczówki np. beczki, które pozwolą łapać około 30 proc. opadów spływających z tej działki (z powierzchni zabetonowanej), wówczas ta opłata się zmniejsza dziesięciokrotnie (w skali roku opłata wyniesie 25 zł).

Kogo dotkną zmiany?

Trwają obecnie analizy, ilu takich podmiotów czy obywateli te przepisy mogłyby dotyczyć, jednak już wiadomow, że w dużych aglomeracjach miejskich, takich, jak np. Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań najczęściej powierzchnia działek zabetonowanych przez prywatnych inwestorów, mieszkańców wynosi od 400 do 600 m kw. A nowe zapisy mają właśnie dotyczyć działek o powierzchni ponad 600 m kw., gdzie zabudowa wynosi ponad 51 proc.

Natomiast w mniejszych ośrodkach, wielkość takich działek na zabudowę domków jednorodzinnych wynosi od 800 do 1200 m. I tutaj w większości również te opłaty nie będą dotyczyć, ponieważ rzadko będzie spełniony warunek współczynnika zabudowy powyżej 50 proc.

Zdaniem Prezesa Wód Polskich, ustawa w większości przypadków - ok. 80 proc. - nie będzie dotyczyła domków jednorodzinnych. Będzie dotyczyła raczej małych i mikroprzedsiębiorstw. Ci, którzy prowadzą jakąś działalność gospodarczą, mają różne zakłady przemysłowe, warsztaty, hurtownie, sklepy.
____

Jeżeli masz pytanie związane z nieruchomościami napisz do nas na redakcja@mieszkanie.pl , a my postaramy się zgłębić temat i odpowiedzieć w formie artykułu.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować