Czas urządzać mieszkania LEPIEJ. Jak pandemia zmieniła sposób w jaki mieszkamy?

Jak zaprojektować mieszkanie idealne na nowe czasy? Poznaj wyniki badania przeprowadzonego dla Łódź Design Festival


O czym przeczytasz?

Mieszkanie na nowe czasy

Badanie jakiego dotąd nie było 

W czerwcu tego roku, z inicjatywy organizatorów Łódź Design Festival, łódzkie Biuro Badań Społecznych Question Mark we współpracy z Uniwersytetem Łódzkim przygotowało specjalne badanie poszukujące odpowiedzi na pytanie „Czy i jak mieszkańcy miast zmienili postrzeganie swoich mieszkań pod wpływem pandemii – lockdownów oraz pracy zdalnej?” Celem przeprowadzonego badania było nakierunkowanie projektantów i użytkowników wnętrz na działania poprawiające jakość otoczenia tak, by bardziej odpowiadało naszym potrzebom, by po prostu żyło nam się lepiej. Badanie odbyło się pod hasłem Jak zaprojektować mieszkanie idealne na nowe czasy? 

Wyniki badania zostały zaprezentowane na konferencji online podczas zakończonej właśnie wrześniowej 15. edycji Łódź Design Festival 2021, której hasło przewodnie brzmiało: LEPIEJ 2.0 

Inicjatorkami ankiety i analizy były twórczynie platformy Isolation Institute Justyna Puchalska oraz Joanna Jo Jurga – projektantka i badaczka trendów, zajmująca się projektowaniem przestrzeni do życia w izolacji oraz designem synestetycznym, czyli ukierunkowanym na wszystkie ludzkie zmysły. Wykład Joanny Jurgi rozpoczął prezentację wyników badania.  

Przeczytaj więcej o projektowaniu synestetycznym, czyli designie dla zmysłów >> 

Partnerem i głównym sponsorem badania była Ceramika Paradyż 

Badanie było skierowane do osób w wieku 25–50 lat, aktywnych zawodowo, mieszkających w dużym mieście (powyżej 100 tysięcy mieszkańców), w budynku wielorodzinnym (typu blok lub kamienica), w mieszkaniu (własnym bądź wynajętym) o powierzchni do 70 m kw., które od marca 2020 r. pracowały zdalnie lub w systemie przemiennym – hybrydowym. 

„Postanowiliśmy przebadać właśnie te osoby, bo to tak naprawdę statystycznie najliczniejsza grupa spośród tych, którzy doświadczyli zmian. Zupełnie inaczej pandemię przeżywają osoby, które mieszkają w domach jednorodzinnych, na wsiach czy w małych miasteczkach. W dużych skupiskach ludzkich, w miastach, wśród osób, które zamieszkują średniej wielkości mieszkania, potrzeba zmian była często największa i właśnie tę grupę chcieliśmy poznać” – wyjaśniał dyrektor łódzkiego festiwalu Michał Piernikowski. 

W ankiecie internetowej wzięło udział ponad 1500 chętnych, którzy odpowiedzieli na zestaw 40 pytań na temat jakości życia w domu w czasie pandemii. Wzięto pod uwagę grupę 366 osób spełniających wszystkie kryteria. W dalszym etapie badania – pogłębionych wywiadach przebadano próbę 25 osób, różnorodną pod względem socjodemograficznym. 

Mieszkanie na nowe czasy

Wyniki i wnioski z badania 

Konieczność spędzania znacznie więcej czasu we własnych mieszkaniach spowodowała, że zaczęliśmy dostrzegać mankamenty, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi lub wręcz nie wiedzieliśmy o ich istnieniu. Długotrwałe przebywanie w domu wpłynęło na to, że braki czy niedogodności związane z naszymi mieszkaniami zaczęliśmy odczuwać z większą intensywnością.  

Naszą uwagę przede wszystkim zwróciła głośność mieszkania. Zauważyliśmy hałasy, które zaczęły nam przeszkadzać. Aż 55% uczestników badania wskazuje hałasy jako czynnik, który zaczęli zauważać podczas przebywania w mieszkaniu. Są to przede wszystkim hałasy dochodzące z zewnątrz (odgłosy komunikacyjne - dźwięki syren, samochodów, pociągów itp.), ale także odgłosy wewnątrz mieszkania – przede wszystkim dźwięki działających sprzętów domowych. Jako trzecie źródło hałasów wskazani zostali sąsiedzi. Uwagę 53% ankietowanych zwróciła również liczba mebli w mieszkaniu – co ciekawe, okazało się, że jest ich zbyt wiele. 49% respondentów zwróciło uwagę na kwestię dostępu do światła dziennego. 48% zauważyło (zbyt małą) liczbę roślin doniczkowych w swoim mieszkaniu. Uwagę zwróciły również: temperatura w pomieszczeniu (38%), liczba elementów dekoracyjnych (33%) oraz wilgotność powietrza (17%). 

Ogólnie rzecz biorac, aż 34% uczestników badania ocenia swoje mieszkania bardziej negatywnie niż przed pandemią. 47% nie zmieniło swojej opinii, a 19% zmieniło ocenę na plus.  

Uczestnicy badania wskazali również główne wyzwania i trudności, z jakimi byli zmuszeni zmierzyć się we własnym mieszkaniu w czasie domowej izolacji. Głównym problemem stało się niedostatecznie małe oddzielenie przestrzeni zawodowej od prywatnej (58%). Druga kwestia to brak lub niedostateczny dostęp do przestrzeni „zewnętrznych” mieszkania, takich jak balkon, taras czy ogródek (44%). Trzecim wyzwaniem było utrzymanie porządku. W zmienionych warunkach stało się ono problemem dla 43% badanych. Kolejna trudność wiązała się z brakiem miejsca na ćwiczenia fizyczne (32%). W odczuciu badanych, w ich mieszkaniach nie wystarczało również miejsca na zdalną pracę i naukę dla wszystkich domowników (29%), a także na relaks i odpoczynek dla całej rodziny (22%). Posiadane meble okazały się niewygodne i niefunkcjonalne dla 31% ankietowanych, a 15% osób uznało, że są nieodpowiednio ustawione. 16% wyraziło niezadowolenie z wystroju mieszkania. Dalej wskazywano na: nieodpowiednią temperaturę w pomieszczeniu (21%), zbyt mały dostęp do światła słonecznego (15%) oraz złą jakość powietrza (10%). 

Funkcjonowanie w mieszkaniach w czasie pandemii – lockdownów, zdalnej pracy i nauki – skutkowało uznaniem przez uczestników badania, że problemem jest albo zbyt mały metraż albo zły podział mieszkania na strefy. Największą przeszkodą okazało się przenikanie się różnych przestrzeni – praca zakłócała życie domowe i na odwrót. Zablokowana została możliwość swobodnego korzystania z poszczególnych części mieszkania.  

Tak popularne w naszych wnętrzach otwarte kuchnie połączone z salonem nie do końca sprawdziły się w czasie izolacji, kiedy potrzebowaliśmy oddzielić życie zawodowe od domowego. Jedna z uczestniczek badania przytoczyła historię, kiedy przygotowując naleśniki musiała przenosić się z mikserem do innego pomieszczenia w czasie, kiedy mąż miał spotkanie biznesowe. 

Warto podkreślić, że większy metraż (i większa rodzina) w przypadku polskich mieszkań nie zawsze oznacza większą liczbę pokoi. Zarówno większe, jak i mniejsze mieszkania, co również pokazała ankieta, najczęściej mają trzy pomieszczenia łącznie z kuchnią. Tak mieszka 45% ankietowanych. Rzadziej są to dwa albo cztery pomieszczenia (po 24%). Jedynie 7% gospodarstw ma do dyspozycji 5 pomieszczeń.

mieszkania_po_pandemii_badanie 

Jakie zmiany wprowadziliśmy do naszych mieszkań w czasie pandemii? 

Praca z domu sprawiła, że postanowiliśmy zainwestować w nowe meble do pracy. Zrobiło tak 44% ankietowanych osób. Urządzanie domowego biura często odbywało się etapami. Zaczynało się zwykle od wygospodarowania na nie miejsca – często wiązało się to z poszukiwania niestandardowych rozwiązań, takich jak zajęcie maleńkiej garderoby czy użycie deski do prasowania lub innych „kreatywnych” zamienników w charakterze biurka. Z nowych mebli „biurowych” największą popularność zyskały ergonomiczne krzesła. Wiele osób rozważała lub zdecydowała się na zakup tzw. krzesła gamingowego, które uznaje się za najlepiej służące wielogodzinnej pracy przy komputerze. Czy to oznacza, że w domu pracujemy więcej niż w biurze? Czy krzesło tego typu jest przeznaczane również do innych celów, np. oglądania telewizji? To byłoby zbieżne z jeszcze inną informacją, którą dostarczyło badanie – tym, że zaczęliśmy poszukiwać nowych zastosowań dla posiadanych mebli i sprzętów, oraz że zaczęliśmy traktować przestrzeń naszych mieszkań bardziej elastycznie. Pomieszczenia stały się wielofunkcyjne. Miejsce do pracy po godzinach staje się np. domowym kinem. Na nową organizację przestrzeni zdecydowało się 35% osób. 19% zmieniło przeznaczenie pomieszczeń w domu, a 8% zmieniło ich układ. 24% uczestników badania zdecydowało się na zmianę estetyki przestrzeni. Odnotowano, że badanym towarzyszyło często poczucie dysonansu pomiędzy ergonomią a wyglądem elementów wystroju. Zmiany dotyczyły często balkonów – na lepsze urządzenie tarasu albo balkonu zdecydowało się 31% osób. Domowe inwestycje objęły też nowy sprzęt elektroniczny do pracy (18%), nowy sprzęt do rozrywki i odpoczynku (11%). Co ciekawe, zamiast telewizorów wybierano często rzutniki, co znów sugeruje potrzebę elastycznego wykorzystania pomieszczeń. W mieszkaniach pojawiły się również nowe meble wypoczynkowe – kupiło je 17% ankietowanych. Zmiany służyły również zadbaniu o zdrowie. Poza urządzeniem ergonomicznego stanowiska do pracy, badani kupowali urządzenia do polepszenia jakości powietrza w mieszkaniu (20%) oraz zadbali zarówno o lepszy dostęp do światła dziennego (9%), jak i o lepszą jakość sztucznego oświetlenia (15%). W mieszkaniach pojawił się nowy sprzęt AGD (13%) Np. ekspres do kawy, z którego wcześniej korzystano w miejscu pracy. Kupowano i wymieniano też bardziej podstawowe wyposażenie kuchni, jak czajniki, miksery, czy nawet garnki. Zmiany objęły również łazienki, które musiały zastąpić salony kosmetyczne i miały się stać namiastką domowego SPA. Na odświeżenie, remont czy reorganizację łazienki zdecydowało się 7% osób biorących udział w badaniu. 

Osoby wynajmujące mieszkania, co dość zrozumiałe, starały się raczej znajdować nowe zastosowania dla używanych dotąd mebli i rearanżację pomieszczeń, nie decydując się na inwestycje.

Mieszkanie na nowe czasy

Podsumowując… 

Wszyscy w nowej rzeczywistości poszukiwaliśmy harmonii pomiędzy różnymi aspektami życia i próbowaliśmy zachować równowagę psychiczną i fizyczną.  

Wartą zauważenia tendencją stało się porządkowanie, „odgracanie” mieszkań – pozbywanie się nadmiaru rzeczy i niepotrzebnych mebli. Minimalizm był więc tym trendem, który przyjął się podczas pandemii. Odzyskana przestrzeń służyła m.in. do aktywności sportowych. Możliwość rozłożenia maty do ćwiczeń stała się ważną potrzebą. 

Poza ścianą przemalowaną na ulubiony kolor, rozłożoną matą do jogi, symbolem zmian stały się również roślina doniczkowa oddzielająca wizualnie miejsce do pracy od pozostałych stref wielofunkcyjnego pokoju dziennego, nowy leżak na balkonie czy dekoracyjne lampki w salonie dające ciepłe nastrojowe światło. 

Rozwiązaniem dla wielu z nas stał się tzw. ZONING, czyli dzielenie przestrzeni na funkcje. Jeżeli nie fizyczny, ważny stał się choć umowny i estetyczny podział mieszkania ze względu na różne aktywności. Oddzielenie od siebie stref do pracy, jedzenia czy spania. Podział na przestrzeń prywatną i wspólną. 

Zmiany skłoniły nas do poszukiwania nowych rozwiązań. Często niestandardowych. Nasze mieszkania stały się bardziej elastyczne a ich wyposażenie mobilne i wielofunkcyjne. Wykorzystaliśmy przestrzeń jak to tylko można – oczyściliśmy ją ze zbędnych elementów i zaktywizowaliśmy jej zakamarki dawniej nieaktywne. 

Na nowo zapragnęliśmy obcowania z naturą i zadbaliśmy lepiej o wszystkie nasze zmysły. Otoczyliśmy się roślinami. Urządzaliśmy balkony, poprawialiśmy jakość powietrza i zadbaliśmy o odpowiednie światło. Doceniliśmy ciszę i spokój. Dbając o ergonomię i ćwicząc w domu chcieliśmy, pomimo izolacji zachować zdrowie. 

Przeczytaj również: Biophilic design, czyli jak technologia pomaga nam żyć w zgodzie z naturą>>

Wszystkie te tendencje pozostaną z nami na stałe, niezależnie od sytuacji epidemicznej. Większość osób pracujących zdalnie deklaruje chęć pozostawienia sobie takiej możliwości, przynajmniej w systemie hybrydowym. Żyjemy w niepewnych czasach katastrofy klimatycznej, która może przynieść wiele nowych, kolejnych zagrożeń „z zewnętrz”. Zatem wyzwania są aktualne. Nadszedł najwyższy czas, aby urządzić nasze mieszkania LEPIEJ. 

Pełny raport z badania zostanie wkrótce opublikowany na stronie lodzdesign.com

To, jak mieszkasz ma znaczenie. Przeczytaj również:

Terapełtyczne mieszkanie. Jak poprawić swój nastrój jesienią i zimą>>

Czy Twój dom jest zdrowy?>>

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

SmartHome oczami dzieci - wymarzony pokój

O jakim pokoju marzą dzieci? Przyjrzymy się bliżej inteligentnemu oświetleniu i sprawdzimy jak dzieci same zmieniają pokój w krainę marzeń. SmartHome w Komputroniku. http://Komputronik-SmartHome

Advertisement