W Europie oszczędzający kupują fundusze i akcje. A jak jest w Polsce?

Oszczędzający w Europie preferują obecnie fundusze inwestycyjne i akcje. Najbardziej przekonani do bardziej ryzykownych inwestycji są Włosi


O czym przeczytasz?

Pandemia zmieniła sposób oszczędzania

Jednym ze skutków pandemii jest zmiana sposobu, w jaki mieszkańcy krajów zachodniej Europy i USA oszczędzają.

Akcje i fundusze na topie

Jak wynika z badania, przeprowadzonego przez firmy Euler Hermes i Allianz Research, wzrosło zainteresowanie oszczędzających bardziej ryzykownymi inwestycjami. W Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Austrii i USA więcej pieniędzy jest lokowanych w akcjach i funduszach niż przed pandemią. W Niemczech zakupy netto (czyli różnica między zakupami akcji i funduszy inwestycyjnych a ich sprzedażą) wzrosła o 35 proc., a we Włoszech – aż o 223 proc.

W rezultacie udział akcji i funduszy w nowych oszczędnościach wzrósł w pięciu spośród sześciu badanych krajów – w Niemczech do 24 proc. z 15 proc. we Francji do 11 proc. z zaledwie 3 proc., a w Austrii do 25 proc. z 20 proc. Tylko w USA udział akcji i funduszy w nowych oszczędnościach zmniejszył się.

Inwestycje tylko na czas pandemii

Co ciekawe, ci, którzy obecnie kupują akcje i fundusze, zamierzają ograniczyć inwestowanie w te bardziej ryzykowne formy oszczędzania, gdy tylko pandemia się skończy. Taką deklarację złożyło ok. 40 proc. ankietowanych we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Zaledwie kilkanaście procent badanych zamierza kupować więcej akcji i funduszy niż obecnie.

Skąd te zakupy? Powodem są niskie stopy procentowe – oszczędzający uważają, że niskie stopy procentowe będą obowiązywać znacznie dłużej niż wszyscy się spodziewają. Takie prognozy sformułowało aż 59 proc. badanych. Dla odmiany tych, którzy liczą na wzrost oprocentowania, jest zaledwie 10 proc.

Jak jest w Polsce?

U nas obniżka stóp procentowych sprawiła, że Polacy zaczęli rezygnować z zakładania lokat. Wartość depozytów terminowych od marca do grudnia 2020 roku spadła o prawie 80 mld zł. Jednak odpływ pieniędzy z lokat nie oznacza, że Polacy zrezygnowali z banków, bo kwota, jaką trzymamy na kontach bieżących zwiększyła się w tym samym czasie o ponad 149 mld zł.

Jednak fundusze inwestycyjne także mają całkiem niezły okres. Wprawdzie cały rok ubiegły skończyły z majątkiem na podobnym poziomie jak ten, który miały na początku 2020 r., ale to był skutek panicznej sprzedaży jednostek tuż po wybuchu epidemii. W marcu klienci wypłacili blisko 21 mld zł. Od kwietnia jednak do grudnia aktywa funduszy zwiększyły się o 18,9 mld zł, wynika z danych firmy Analizy Online. Bardzo dobry okazał się początek tego roku. W styczniu do funduszy detalicznych klienci wpłacili blisko 4,9 mld zł, co jest trzecim miesięcznym wynikiem w historii.

Także zainteresowanie giełdą wzrosło. Sama liczba rachunków inwestycyjnych na koniec stycznia 2021 roku jest wyższa o ponad 55 tys. od tej z marca 2020. Faktycznie wzrost liczby nowych rachunków był jeszcze wyższy, bo część domów maklerskich zlikwidowała stare rachunki, na których od dawna nie dokonywano żadnych transakcji. 

Ten trend będzie trwał

Biorąc pod uwagę niskie stopy procentowe i oczekiwane odbicie gospodarcze w naszym kraju i na świecie, można się spodziewać, że większe zainteresowanie akcjami i funduszami utrzyma się również i u nas. I zapewne, jak oczekują tego oszczędzający w innych krajach, ten wzrost zainteresowania będzie się utrzymywać do czasu, aż na horyzoncie pojawi się możliwość podwyżki stóp procentowych.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować