Marża kredytowa: Czym jest, ile wynosi i czy można ją zmniejszyć?

Marża kredytowa to obecnie główny składnik kosztów kredytów, jakie zaciągamy w bankach. Warto więc dowiedzieć się, czym dokładnie są i jak można je obniżyć?


O czym przeczytasz?

Marża kredytowa

Obecnie marża kredytu to największa składowa oprocentowania, jakie płacą klienci banków, zaciągający zobowiązania na mieszkanie czy większy zakup. Dlatego warto wiedzieć, czym dokładnie jest marża, jak się ją liczy i jak można ja zmniejszyć.

Czym jest marża kredytu?

Oprocentowanie kredytu składa się z dwóch głównych elementów. Pierwsza to oprocentowanie, wynikające z warunków rynkowych, a więc odsetki, jaki banki płacą sobie, gdy pożyczają sobie pieniądze. Drugą składową oprocentowania jest marża banku, a więc oprocentowanie, które bank dolicza do stopy rynkowej. To marża jest podstawowym źródłem wpływów banku na kredytach, jakich udziela.

Wpływów, bo w marżę są wliczone różne koszty i opłaty ponoszone przez bank. Chodzi nie tylko o wydatki na pracowników i utrzymanie placówek, ale też składka na Bankowy Fundusz Gwarancyjny czy na utrzymanie nadzoru finansowego. W marży zawarte są tzw. koszty ryzyka – czyli kwota, jaką bank odkłada na wypadek, gdyby kredytobiorca przestał spłacać kredyt i bank utracił pożyczoną kwotę.

Zazwyczaj jest tak, że im wyższe jest oprocentowanie rynkowe, tym mniejszy udział ma marża w całości oprocentowania kredytów. I odwrotnie – im niższe stopy procentowe, tym udział marży w całości oprocentowania wyższy.

Ile wynosi marża kredytu hipotecznego?

Tę relację między wysokością oprocentowania rynkowego i marży banku dobrze widać na przykładzie kredytów hipotecznych. W styczniu tego roku średnie oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych wynosiło 2,8 proc.

Zwykle podstawową stawką rynkową, jakiej banki używają przy kredytach hipotecznych, jest wysokość odsetek przy pożyczkach udzielanych pomiędzy instytucjami finansowymi na 3 miesiące. Jest to stawka WIBOR 3M, której wysokość jest codziennie publikowana i łatwo ją znaleźć w internecie. W styczniu stawka WIBOR 3M wynosiła 0,21 proc. A po odjęciu stawki WIBOR od przeciętnego oprocentowania kredytów hipotecznych uzyskujemy przeciętną marżę w wysokości 2,59 proc.

Oczywiście, ci, którzy zaciągnęli już kredyt, nie muszą liczyć wysokości marży. Jej wartość jest wpisana w umowie i jest stała przez cały okres kredytowania. Dlatego każdy, kto chce zaciągnąć kredyt, powinien starać się jak najbardziej zbić marżę kredytu, bo to ona decyduje w dużej mierze o wysokości odsetek. No i w przeciwieństwie do stawki rynkowej, wysokość marży można negocjować.

Ile wynosi marża kredytu konsumpcyjnego?

Kredyty hipoteczne uważane są za stosunkowo bezpieczne, a więc wspominany już koszt ryzyka, wliczony w marżę tych kredytów, jest niski. Nieco inaczej jest w przypadku kredytów konsumpcyjnych, a więc takich, które klienci zaciągają na większe wydatki. Dzieje się tak m.in. dlatego, że kredyt hipoteczny jest zabezpieczony na kupowanej nieruchomości. W najgorszym razie, kiedy klient przestanie spłacać kredyt, bank przejmie nieruchomość, sprzeda ją i odzyska przynajmniej część pieniędzy. Przy kredytach konsumpcyjnych takiego zabezpieczenia nie ma, więc są one droższe.

Poza tym działa tutaj zasada, że im większy kredyt, tym stosunkowo mniejsze opłaty. Kredyty konsumpcyjne są niewielkie, zwłaszcza w stosunku do kredytów hipotecznych, toteż wliczone w marżę koszty są po prostu wyższe.

Zasada, na jakiej konstruowane jest oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych, jest identyczna jak przy kredytach hipotecznych – a więc składa się na nie stawka rynkowa oraz marża. Banki przy kredytach konsumpcyjnych stosują różne stawki rynkowe, ale tutaj także najbardziej popularny jest WIBOR 3M.

Aby wyliczyć, ile wynosi średnia marża w kredytach konsumpcyjnych, sięgnijmy do danych NBP. Informuje on, że w styczniu tego roku przeciętne oprocentowanie kredytu konsumpcyjnego wynosiło 6,6 proc. Po odjęciu od tej wartości WIBOR 3M, który wynosi 0,21 proc., mamy przeciętną marżę na poziomie 6,39 proc. Jest ona więc więcej niż dwukrotnie większa niż marża kredytów hipotecznych.

Czy marża kredytowa jest stała i wynosi tyle samo dla każdego klienta?

Niestety, marża kredytowa nie jest identyczna w przypadku każdego klienta. Przy jej wyliczaniu bank bierze pod uwagę zdolność kredytową klientów, ich różne zobowiązania, wysokość pensji oraz to, jaka część danego zakupu (jeśli oczywiście wie, co za kredyt zostanie kupione) zostanie sfinansowana pożyczonymi pieniędzmi. Oczywiście, w grę wchodzi także to, jaką marżę dają banki i ile bank chce zarobić. Dlatego różne osoby, ubiegające się o identyczną kwotę kredytu w danym banku, mogą dostać pożyczki z odmiennymi marżami. I odwrotnie – ta sama osoba, która złoży wnioski kredytowe w kilku bankach, zazwyczaj otrzyma ofertę kredytu z różnymi marżami.

Warto dodać, że wysokość marży potrafi się także zmieniać w tym samym banku. A więc jest spora szansa, że ta sama osoba, która złoży dwa wnioski kredytowe w jednym banku w odstępie kilku miesięcy, również otrzyma propozycje kredytu z innymi bankami.

Ile wynosi marża kredytowa przy kredytach inwestycyjnych?

Umowy kredytowe, jakie banki zawierają z firmami, są znacznie bardziej skomplikowane i znacznie więcej elementów branych jest pod uwagę. Duże znaczenie ma to, na co firma chce przeznaczyć kredyt, w jakiej branży działa, jak sobie radzi, jakimi zabezpieczeniami dysponuje itd. Nieco prostsza będzie umowa np. na zakup gruntu, bardziej skomplikowana zaś ta, która dotyczy kredytu na budowę fabryki.

Generalnie jednak marże kredytów dla firm są niższe niż tych, które są udzielane osobom fizycznym. Widać to po samym oprocentowaniu. Na przykład przeciętne oprocentowanie kredytu dla firm, udzielonego w styczniu 2021 roku, wynosiło 1,7 proc. dla kwot nieprzekraczających 1 mln zł, 2,2 proc. przy kredytach do 4 mln zł oraz 2,4 proc. przy kwotach powyżej 4 mln zł.

Banki w kredytach dla firm także stosują kombinację stopy rynkowej i marży, lecz pod uwagę brane są różne stopy rynkowe. Ale dla uproszczenia weźmy pod uwagę ten sam WIBOR 3M, jak przy kredytach dla osób fizycznych. A więc uzyskamy marżę kredytu na poziomie niespełna 1,5 proc. przy pożyczkach poniżej 1 mln zł, niecałe 2 proc. dla sum nieprzekraczających 4 mln zł, no i 2,2 proc. dla większych kwot. Oczywiście, to są tylko przykładowe wartości, ale bez wątpienia marże stosowane przez banki przy kredytach dla przedsiębiorców są niższe niż w przypadku osób fizycznych.

Jeszcze jedno zastrzeżenie – dane mówią o przeciętnym oprocentowaniu. Ale, jak już wspomnieliśmy, w przypadku firm wiele rzeczy jest branych pod uwagę. A więc początkująca i niewielka firma nie ma szans na tak niską marżę, jak przedsiębiorstwo duże, stabilne i współpracujące z danym bankiem od lat.

Czy wysokość marży można negocjować?

Każdy, kto bierze kredyt, może negocjować wysokość marży kredytowej. Oczywiście, to, czy się uda, czy nie, zależy m.in. od rodzaju kredytu. Jeśli ktoś bierze kredyt hipoteczny, to zwykle bez problemu jest w stanie uszczknąć z marży 0,1 pkt. proc., czasem nieco więcej. Gorzej jest w przypadku kredytów konsumpcyjnych, których udzielanie jest często zautomatyzowane. Przedsiębiorcy zaś mają najwięcej możliwości wpływania na wysokość marży.

Często banki oferują transakcję wiązaną – czyli coś za obniżenie marży. Widać to doskonale przy kredytach hipotecznych. Z zasady jest tak, że jeśli bank naliczy prowizję od kredytu, to jest szansa na niższą marżę. Jeśli kupimy dodatkowe produkty, to również marża może zostać obniżona.

Jednak taka wymiana nie zawsze musi się opłacać. Dlatego warto pytać bankowców o szacunek kosztów, aby móc porównać, czy mniej zapłacimy dzięki obniżce marży, czy jednak redukcja marży nie pokryje kosztów dodatkowego ubezpieczenia?

Czy można zmienić wysokość marży w czasie spłacania kredytu?

Każdy, kto ma kredyt i już go spłaca, może próbować zmniejszyć wysokość marży. Z punktu widzenia banku to nie musi być złe rozwiązanie, w końcu po kilku latach zna on klienta nieco lepiej, wie, czy zarabia on więcej i jakie są jego wydatki. Jednak nie zawsze udaje się doprowadzić do zmiany marży.

Można spróbować jeszcze innej metody – refinansowania. Czyli można wziąć kredyt na spłatę już zaciągniętego kredytu. Takie rozwiązanie ma sens tylko wtedy, jeśli korzyści będą większe niż koszty.

Koszty są takie, jak przy wzięciu kredytu – a więc trzeba złożyć wniosek, zapłacić za wycenę, no i ponieść inne opłaty. A korzyści to właśnie niższa marża i wynikające z niej niższe oprocentowanie, czyli oszczędności na ratach.

Weźmy pod uwagę kredyt wzięty dokładnie 5 lat temu, a więc w styczniu 2016 roku. Przeciętne oprocentowanie kredytu hipotecznego wynosiło wtedy 4,4 proc., zaś WIBOR 3M – 1,72 proc. Czyli marża wynosiła 2,68 proc. To tylko nieco więcej niż wynosiła marża kredytów hipotecznych w styczniu 2021 roku – przypomnijmy, że było to 2,59 proc.

Jednak faktycznie klient może uzyskać większą obniżkę marży. Jego sytuacja finansowa i zarobki mogły się poprawić, ale przede wszystkim przez tych 5 lat spłacił on część kredytu. A więc kwota, jakiej będzie potrzebował na spłatę, będzie niższa niż ta, którą pożyczył 5 lat temu, co pozwala mieć nadzieję na lepsze warunki niż wynikałoby z naszych wyliczeń.

Czy marża jest jedynym kosztem kredytu?

Marża to główny koszt kredytu, ale nie jedyny. I nie chodzi tutaj o tę drugą składową oprocentowania, tylko o różnego rodzaju opłaty, jakie z kredytem są związane. Wspominaliśmy już o prowizji czy składkach ubezpieczeniowych (ubezpieczyć musimy dom czy mieszkanie, ale także często życie, a banki coraz częściej proponują ubezpieczenie od bezrobocia), lecz są także inne produkty, które banki oferują. Przede wszystkim chodzi o konto, ale także proponowane są karty kredytowe czy produkty inwestycyjne.

Te dodatkowe opłaty mogą mocno podnieść cenę kredytu. Widać to w danych o Rzeczywistej Rocznej Stopie Oprocentowania, która uwzględnia dodatkowe koszty. Przypomnijmy – w styczniu 2021 roku przeciętne oprocentowanie nowego kredytu hipotecznego wynosiło 2,8 proc. Jednak RRSO wynosiło już przeciętnie 3,2 proc. Te 0,4 pkt. proc. różnicy przy kredycie w wysokości 300 tys. zł zaciągniętym na 25 lat przekładają się na wydatki na obsługę zadłużenia większe o ponad 62 zł miesięcznie, a więc blisko 750 zł rocznie.

Jeszcze większe różnice są przy kredytach konsumpcyjnych. Przeciętne oprocentowanie nowego kredytu konsumpcyjnego w styczniu 2021 roku wynosiło 6,6 proc. Przeciętne RRSO – a więc całość kosztów – to 11,4 proc. A więc dodatkowe koszty prawie podwajają cenę kredytu konsumpcyjnego.

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

SmartHome oczami dzieci - wymarzony pokój

O jakim pokoju marzą dzieci? Przyjrzymy się bliżej inteligentnemu oświetleniu i sprawdzimy jak dzieci same zmieniają pokój w krainę marzeń. SmartHome w Komputroniku. http://Komputronik-SmartHome

Advertisement