Parówki sojowe, kiełbaski z grochu i smalec z fasoli. Do roku 2030 sprzedaż zamienników mięsa wzrośnie globalnie pięciokrotnie

Alternatywy dla mięsa i nabiału mają się świetnie. Świadczy o tym fakt, że obecnie nawet w niewielkich “osiedlowych” sklepach można je swobodnie zakupić, a kolejne sklepy - w tym dyskonty - wprowadzają własne marki zastępujące białko zwierzęce.


O czym przeczytasz?

Roślinne zamienniki mięsa nie tylko dla wegan

Bloomberg Intelligence, jedna z najbardziej znanych niezależnych firm zajmujących się analityką, opublikowała właśnie raport z którego bezsprzecznie wynika, iż rynek alternatyw dla mięsa i nabiału ma olbrzymią przyszłość. Wedle szacunków BI, za kilka lat wartość tego sektora spożywczego ma wynieść 160 miliardów dolarów. O tym, jak intratna jest to branża wielu przedsiębiorców trzymających rękę na pulsie wie już od dawna. Koncerny, pośród których wymienić można Kellogg, Nestle, Unilever czy Tyson Foods mają własne dedykowane oddziały do opracowywania bezmięsnych wędlin, burgerów i mięsa mielonego, a także napojów roślinnych zastępujących tradycyjne mleko. 

W tym przypadku jednak przykład przyszedł “z dołu” - jeszcze kilka lat temu jedynie osobom zaangażowanym w ekologię, weganom i wegetarianom znane były niszowe marki produkujące sojowe, fasolowe czy grochowe zastępniki “typowych” produktów. Dziś “Bezmięsny Mięsny” czy sery wegańskie Wegesióstr dostępne są na półkach sieciowych sklepów spożywczych, a mówimy tu jedynie o rynku polskim, który nie jest wyjątkiem na tle innych krajów. 

Nie byłoby tej rewolucji bez wyborów konsumenckich dnia codziennego - a te bez wątpienia stają się coraz bardziej rozważne. Jak wskazuje Główny Urząd Statystyczny, generalnie spożycie mięsa na osobę w Polsce rokrocznie spada. Co więcej, ponad 40% Polaków nie je w ogóle lub ogranicza spożycie mięsa ze względów środowiskowych i zdrowotnych. Nie bez znaczenia okazują się także względy etyczne i dbanie o dobro zwierząt. Dieta roślinna postrzegana jest przez coraz większą część społeczeństwa jako atrakcyjna, smaczna i poprawiająca samopoczucie. A jak wiadomo, popyt napędza podaż.

Parówka powinna być parówką!

Gdy jeden z najbardziej znanych producentów wędlin w Polsce - Tarczyński, wprowadził na rynek wegańskie kabanosy, w internecie można było zapoznać się z kolejną odsłoną dyskusji o tym, czy kabanos bez mięsa może być w ogóle tak nazywany? Ci, dla których jedyną słuszną odpowiedzią na to pytanie jest “nie” zdają się być bardzo przywiązani do “mięsnego” odpowiednika konkretnych słów. I tak walka od lat toczy się z sojowymi parówkami i wege kotletami schabowymi oraz wegetariańskim bigosem. Tymczasem po to do wszystkich alternatyw mięsa i nabiału dodawany jest przymiotnik “wegetariański”, “wege” lub “roślinny” aby uniknąć wszelkich nieporozumień wynikających z pomyłkowego zakupienia nie-mięsnej kiełbasy. Z drugiej strony, najgorszą rzeczą, która mogłaby się wydarzyć, byłoby spróbowanie zdrowszej i bardziej zielonej alternatywy. Czy to naprawdę tak źle?

Zastępniki mięsa i nabiału są mniej obciążające dla środowiska, ponieważ wymagają mniejszych nakładów energii w trakcie produkcji oraz - oczywiście - nie wymagają hodowli zwierząt. Inną kwestią pozostaje wciąż fakt, że opakowania większości wege-wędlin i serów są plastikowe i niemal niemożliwe jest ich zakupienie do własnego pojemnika. Większość dużych sklepów wprowadzając tego typu produkty do swojej oferty dba o to, aby plastik ten pochodził z recyklingu, zwiększając w ten sposób atrakcyjność wege-odpowiedników w oczach odbiorców. Wegeburgery pojawiły się już w polskim McDonald's i KFC - wielu wegetarian jednak nie próbowało ich ze względu na swoje przekonania dotyczące polityki etycznej marki. Nie zmienia to jednak faktu, że cieszy ich alternatywa dla mięsa w tych wiodących fastfoodach - obrazuje pewną zmianę mentalną u konsumentów.

Jeśli predykcje Bloomberg Intelligence dotyczące wzrostu rynku wege-pożywienia okażą się prawdziwe, a dane zbierane przez GUS i inne podmioty zajmujące się analizą zdają się to potwierdzać, półki i działy “mięsne” w sklepach będą wyglądać całkiem inaczej. I będzie to cieszyć znaczną część społeczeństwa.

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

SmartHome oczami dzieci - wymarzony pokój

O jakim pokoju marzą dzieci? Przyjrzymy się bliżej inteligentnemu oświetleniu i sprawdzimy jak dzieci same zmieniają pokój w krainę marzeń. SmartHome w Komputroniku. http://Komputronik-SmartHome

Advertisement