Pionowy las - mieszkania zanurzone w zieleni są rajem. Chyba, że pojawią się komary

Idealny mariaż ekologii i funkcjonalności to dążenie wielu architektów. Pionowe lasy zachwycają rozmachem i futurystyczną prezencją. Takie eksperymenty obarczone są jednak ryzykiem i wymagają pokory, co udowadnia przykład chińskiego miasta Chengdu.


O czym przeczytasz?

Pionowy las: wyższy poziom zieleni w miastach 

Stefano Boeri to włoski architekt, który za swoją życiową misję obrał wprowadzenie lasów… do miast. W manifeście jego biura projektowego czytamy:

“Wierzymy, że miasta są szczególnie odpowiedzialne za zmiany klimatyczne, jednak mają szansę stać się integralną częścią rozwiązania problemu, który same tworzą. Zwiększając liczbę lasów i drzew możemy zwalczyć wroga na jego własnym polu, używając dwutlenku węgla jako nawozu. (...) Naszym obowiązkiem jest prowadzenie globalnej kampanii szerzącej wiedzę i działania na rzecz miejskiego leśnictwa.” Stefano Boeri Archtetti, tłum. red.

Boeri wraz ze współpracownikami wyszedł daleko poza deklaracje - jego Vertical Forests (Pionowe Lasy) podziwiać można już między innymi w Mediolanie, w którym budynek mieszkalny Bosco Verticale został oddany do użytku w 2014 r. i uznawany jest za wzorzec tego typu budownictwa. 

Bosco Verticale Boeri

Bosco Verticale pionowy las

fot. Stefano Boeri Architetti

Budynki, które stają się płucami miejskiej dżungli

Pionowe lasy to budynki, które zostały przygotowane do tego, aby oprócz bycia domem dla mieszkańców, były również idealnym miejscem dla odpowiednio dobranej roślinności. Aktualnie studio Boeri pracuje nad dwoma wieżami, które mają stanąć w Nankinie - mieście położonym w południowych Chinach, znanym m.in. z wysokiego zanieczyszczenia powietrza. Pionowy las w Nankinie ma składać się z 600 dużych drzew, 200 średnich, 2500 krzewów i roślin płożących, które pokryją 4500 metrów kwadratowych. Wszystkie wybrane do projektu rośliny są rodzime, dzięki czemu zachowana zostaje lokalna bioróżnorodność. Według obliczeń twórców, wieże w Nankin mają zmniejszyć wydzielanie dwutlenku węgla przez miasto o 18 ton i wyprodukować ponad 16 ton tlenu rocznie. W budynkach znajdzie się hotel Hyatt, kilkadziesiąt mieszkań dla osób indywidualnych, prywatna szkoła architektury krajobrazu, klub na dachu oraz muzeum. 

Nankin Pionowy Las

Prospekt Pionowego Lasu w Nankin, fot. Stefano Boeri Architetti

Nad każdym projektem Stefano Boeri, oprócz architektów, konstruktorów i projektantów, pracuje również zespół ekspertów z różnorodnych dziedzin: agronomii, botaniki, fitopatologii (nauka o chorobach roślin) czy entomologii (nauka o owadach). Tworzenie ekosystemu, jakim jest pionowy las, jest wielkim wyzwaniem, którego sukces zależy od tego, jak wielka praca zostanie włożona w poznanie biologicznej tożsamości miejsca, w którym planowane jest jego stworzenie. 

A tworzenie pionowego lasu przebiega latami i powinno bazować na przemyślanej strategii, biorącej pod uwagę m.in. lokalne populacje owadów i ich naturalnych wrogów. Sprawa dodatkowo komplikuje się w miejscach, w których naturalna równowaga środowiska już dawno została zaburzona. Paradoksalnie, przywrócenie miejscowej bioróżnorodności, może doprowadzić do nieoczekiwanych i fatalnych, z punktu widzenia mieszkańców, skutków. O czym można przekonać się naocznie w Chengdu, chińskim mieście w prowincji Syczuan. 

Gdy natura przejmie kontrolę - pionowy las w Chengdu

Chengdu Qiyi City Forest Garden to kompleks 8 budynków, które łącznie mieszczą 826 mieszkań, oddanych do użytku początkiem 2020 roku. Każde z nich posiada balkon, obsadzony roślinnością, dzięki której prezentuje się jak mini ogródek, ale zawieszony w powietrzu. Albo prezentował się - w prospektach. Aktualnie budowle w Chengdu przypominają bardziej postapokaliptyczną scenerię z filmu sci-fi, w którym natura przejęła kontrolę nad pozostałościami po ludzkiej cywilizacji. Zwisające z balkonów festony pnączy, rozrośnięte krzaki i drzewa niemal w całości przesłaniają okna. A nad wszystkim unoszą się chmary komarów. 

Komary w Chengdu

Chengdu komary las

fot. za Daily Sabah

I to właśnie te pasożyty stały się pośrednio powodem fiaska pionowego lasu w Chengdu - chociaż wszystkie mieszkania w kompleksie zostały sprzedane jeszcze przed rozpoczęciem budowy rajskiego osiedla, jak informują lokalne media, mniej niż kilkanaście rodzin zdecydowało się do nich wprowadzić. Wybujała roślinność stała się siedliskiem gryzących komarów, które skutecznie odstraszyły mieszkańców, a to z kolei doprowadziło do dalszej ekspansji drzew i krzewów, niepielęgnowanych przez nikogo. Upiorności pionowego lasu w Chengdu dodaje po zmroku tych kilka zamieszkałych mimo wszystko, apartamentów - ich pojedyncze rozjaśnione okna przebijają się przez warstwy roślinności.

Czy jednak Chengdu jest dowodem na to, że pionowe lasy są ideą z gruntu niedorzeczną, a ich budowa powinna zostać wstrzymana? 

Wciąż potrzebujemy więcej pokory względem natury

Projekty prowadzone przez studio Stefano Boeri dowodzą, że pionowe lasy mogą działać i stanowić nie tylko estetyczny, ale również funkcjonalny element krajobrazu. Co więcej, takie “zalesione” wieże mogą być zarówno domem dla ludzi, jak i nietoperzy, ptaków oraz owadów, a wszyscy “sąsiedzi” nie muszą wpływać na swój komfort. Kluczem jednak do sukcesu jest nauka i… pokora względem natury. Laura Gatti, włoska agronomistka i botaniczka, która często współpracuje z Boeri, udzielając wywiadu dla Architect’s Newspaper z całą stanowczością stwierdziła, że takie sytuacje jak w Chengdu są “przewidywalne i w pełni możliwe do uniknięcia”. Większość projektów Boeri (np. aktualnie toczące się prace w Pekinie, Szanghaju, Liuzhou, ale też Dżakarcie, Delhi czy Bogocie), rozłożonych jest na długie lata. W trakcie ich trwania wspomniany zespół naukowców dokładnie bada lokalne gatunki flory i fauny, a także klimat. Przyczyną fiaska Chengdu, zdaniem Gatti, było wybranie nadmiernie ekspansywnych roślin oraz takich gatunków flory, która w zestawieniu z lokalnym wilgotnym klimatem stworzyła idealny habitat, ale dla… owadów. Nie uniknięto również błędów konstrukcyjnych - prawdopodobnie miejsca nasadzeń roślinności pozbawione są odpowiedniego przepływu, przez co powstają mikro-sadzawki ze stojącą wodą - a to właśnie w takich miejscach komary rozmnażają się najbardziej. Miejskie lasy wymagają także odpowiedniej pielęgnacji - i to nie kilka razy w roku, ale kilkanaście, na co z kolei zwraca uwagę Daryl Beyers, architekt krajobrazu z dwudziestoletnim doświadczeniem w wywiadzie dla serwisu Curbed. Jego zdaniem, najlepsze do tworzenia pionowych lasów są rośliny karłowate, a najbardziej efektywnym sposobem ich pielęgnacji jest zachęcenie mieszkańców do samodzielnego wybrania nasadzeń i nauczenie ich dbania o swoje “powietrzne ogrody”. 

Bosco Verticale w Mediolanie i kompleks w Chengdu to dwa przykłady tego, jak ekologiczne działania mogą przynosić skrajne efekty. Wspólnym wnioskiem z obu projektów jest to, że zamiast próbować panować nad naturą, powinniśmy starać się z nią współpracować. Tylko w ten sposób będziemy w stanie efektywnie wykorzystać jej potencjał i budować zrównoważoną przyszłość. 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

500 sekund o rynku nieruchomości #3 – luty 2021

O kredytach hipotecznych, większej dostępności finansowania zakupu mieszkań! O wyprowadzce poza miasto i o ekologii na mieszkanie.pl Świat nieruchomości w podsumowaniu miesięcznym, wspólnie z Fiat