Las kieszonkowy - alternatywa dla parków [Zielony weekend]

Las nie musi być ogromny, aby pełnić istotną funkcję - wie o tym chociażby każdy miłośnik lasów w słoiku, modnej formy prowadzenia dziko rosnących roślin w szklanych naczyniach. Czas na lasy kieszonkowe, których idea dotarła już do Polski.


O czym przeczytasz?

W moim mieście rośnie las

Pierwszy kieszonkowy las powstał w państwie, które specjalizuje się w miniaturach. Japonia, bo o niej oczywiście mowa, od lat 70-tych ubiegłego wieku wzbogaciła się już o kilkadziesiąt takich miejsc. W Europie pomysł został podchwycony stosunkowo późno, bo dopiero w 2015 roku. To wtedy w Holandii posadzono pierwszy las-miniaturę, ale obecnie w kraju rowerów jest ich już 140, a Belgia, Francja i Niemcy również zapałały entuzjazmem do takiej formy zieleni. 

Czym jednak jest kieszonkowy las i czym różni się od parku? To niewielka, zaplanowana przestrzeń zielona, tworzona przez stosunkowo niewielką liczbę drzew: zazwyczaj jest ich od 300 do 6000. Podstawowym zadaniem lasu-miniaturki jest oczyszczanie powietrza, a także polepszanie nastroju mieszkańców danej okolicy, którą najczęściej jest miasto. Tego typu lasy pozbawione są wytyczonych, wyłożonych płytami chodnikowymi ścieżek i nigdy nie znajdują się w nich gatunki drzew niespotykane na danym terenie. Nie wymagają też ingerencji człowieka od pewnego etapu swojego rozwoju - nie znajdziemy tutaj przystrzyżonych i równych trawników, przyciętych drzew i kolorowych rabat.

Jak wiek skompresować do dekady? Metoda Miyawakiego

Każdy, kto sadził w swoim ogrodzie drzewo miał okazję obserwować, jak powoli ono wzrasta. Chociażby z tego powodu lasy są cudem natury, który powinniśmy szczególnie cenić - nie da się ich “wyprodukować” w parę chwil, odtworzyć w rok czy nawet za jednego życia. 

Akira Miyawaki, obecnie 93-letni Japończyk, doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Mimo to, w czasie swoich studiów botanicznych, które odbywał w Niemczech w latach 60-tych, postanowił odkryć metodę pozwalającą na skrócenie czasu, jaki jest potrzebny do wyrośnięcia lasu. Wiedział, że nie będzie to możliwe w olbrzymiej skali, stąd przyjął model kieszonkowy. W czasie swojej kariery do dnia dzisiejszego, Miyawaki posadził 40 milionów (!) drzew - przyznasz, że jest to liczba, która wzbudza podziw. 

Metoda Miyawakiego pozwala na skrócenie czasu rośnięcia lasu ze 100 lat do 10. Dokładnie wiek jest potrzebny, aby na danym kawałku ziemi mogły samodzielnie wyrosnąć drzewa tworząc las złożony z lokalnych gatunków drzew.

Metoda opracowana przez Japończyka bazuje na czystej nauce: żmudnych badaniach gleby oraz przygotowywaniu i nawożeniu ziemi. Do tego celu wykorzystuje się jedynie naturalny kompost, a całość nasadzeń realizowana jest zgodnie z metodami permakulturowymi. Bardzo istotnym elementem metody jest bardzo ciasne rozmieszczanie sadzonek. Nie są nimi wyłącznie drzewa - to także krzewy, bluszcze, niskie rośliny tworzące poszycie. Każdy kieszonkowy las jest inny, oparty na biodywersyfikacji i złożony wyłącznie z lokalnych roślin. Mówiąc “lokalne” mam na myśli nie tyle gatunki występujące w danej szerokości geograficznej, ale w bardzo wąskiej lokalizacji, w której planowany jest las. To gwarantuje, że sadzonki się przyjmą i będą wzrastać - jednak zdiagnozowanie, jakie gatunki przetrwają oraz jakich warunków potrzebują, wymaga czasu i olbrzymiej wiedzy botanicznej. 

Wspomniałam, że w metodzie Miyawakiego istotne jest ciasne sadzenie roślin - to właśnie dzięki niemu możliwe jest skrócenie czasu wzrostu lasu. Ponieważ rośliny muszą walczyć o dostęp do światła słonecznego, zaczynają swoisty wyścig i rosną przez to o kilkanaście procent szybciej niż zazwyczaj. 

Pierwszy polski las kieszonkowy

Rozwarowo to wieś położona w województwie zachodniopomorskim. Z inicjatywy Fundacji Perspektywa powstał w niej właśnie pierwszy w naszym kraju las kieszonkowy. Warto wybrać się w tamte rejony mniej więcej za rok - to wtedy mają być widoczne pierwsze efekty nasadzeń. Las-miniaturka ma 1500 metrów kwadratowych, na których ukorzenia się właśnie 4500 specjalnie wyselekcjonowanych sadzonek. W przygotowaniu koncepcji, gleby i roślin pomagali Fundacji Perspektywa doświadczeni w zakładaniu lasów kieszonkowych niemieccy botanicy. Jeśli eksperyment się powiedzie, istnieje duża szansa, że podobne lasy miniaturki powstaną również w innych częściach kraju.

Advertisement
Advertisement

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Pachnące pomarańcze z goździkami

Idealny dodatek do herbat, a podczas suszenia może być także naturalnym świątecznym zapachem, który nada naszym mieszkaniom wyjątkowego i magicznego klimatu.

Advertisement