Nie polecisz na trasie Warszawa-Kraków? Jak pandemia wpłynie na losy linii lotniczych

Przed pandemią często latałeś? Jesteś w niewielkim odsetku uprzywilejowanych osób na świecie - wynika z raportu ekologicznej inicjatywy Possible. Z tego powodu i z racji dużej emisji CO2 przez lotnictwo czekają nas spore zmiany w podróżowaniu.


O czym przeczytasz?

Latanie samolotem synonimem bogactwa

Trudno polemizować z faktem, że sytuacja związana z COVID-19 dogłębnie zmieniła nasze życie. Widać to szczególnie na twardych danych. Po roku trwania pandemii statystyki ekonomiczne wykazują, że przepaść majątkowa między najuboższymi a bogaczami jedynie się pogłębiła. Obecnie 1% ludzi posiada 48% światowego bogactwa. Jedynie 26 najbogatszych ludzi świata dysponuje takim samym majątkiem, co uboższa część populacji, czyli - bagatela -  3,8 miliarda ludzi. 

Nawet, jeśli nie należysz do wąskiego grona wspomnianych 26 miliarderów, prawdopodobnie skoro zainteresował Cię temat tego artykułu i tak należysz do uprzywilejowanej mniejszości. W raporcie ekologicznej inicjatywy Possible czytamy, że jedynie 12% mieszkańców Stanów Zjednoczonych wykonuje 66% wszystkich lotów samolotowych w tym kraju. W Wielkiej Brytanii 15% populacji generuje aż 70% lotów. We Francji proporcje są jeszcze bardziej szokujące - 2% Francuzów odpowiada za połowę przelotów. 

Latanie synonimem luksusu

W perspektywie światowej 1% światowej populacji emituje swoimi lotami połowę wszystkich spalin powstających w ten sposób, a 90% ludzi nawet nie stawia stopy na pokładzie samolotu. Te ostatnie dane dotyczą 2018 roku - pandemia wywróciła wszystko do góry nogami, uziemiając całe floty lotnicze i w oczywisty sposób ograniczając nasze podróże. Okazuje się jednak, że po jej przeminięciu niekoniecznie będziemy mogli wrócić do starych nawyków.

Opłata progresywna i zakaz lotów na krótkich dystansach

Specjaliści z Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) oszacowali, że aktualnie lotnictwo jest emitentem ok. 3,5% gazów cieplarnianych. Innymi słowy, gdyby przełożyć to na realia państw, linie lotnicze byłyby siódme na liście największych trucicieli. Według IPCC zachowując aktualny trend rozwoju tej działki transportu, do roku 2050 jej emisyjność może wynosić nawet 15% w skali światowej.

Z tego względu, jak i wyżej wspomnianych faktów opisanych w raporcie Possible, środowiska ekologiczne postulują wprowadzenie opłaty progresywnej. Za pierwszy przelot byłaby ona bardzo niska, ale w miarę kupowania kolejnych przelotów - wzrastałaby znacząco. Ich zdaniem, opodatkowanie elitarnej mniejszości nie ukróci dostępu do lotów w światowej skali osobom, które tego potrzebują raz na pewien czas, a zwróci uwagę na fakt, że samoloty emitują w ciągu godziny więcej CO2 niż jakiekolwiek inne działanie. Progresywna opłata lotnicza sprawiłaby, że loty zaczęłyby być postrzegane jako luksus - bo faktycznie nim są. 

tanie loty ekologia

Drugim sposobem zredukowania popytu na loty jest po prostu… samo ich ograniczenie. Na taki pomysł wpadli ustawodawcy we Francji. Parę dni temu parlamenatarzyści zasiadający w Zgromadzeniu Narodowym zagłosowali za wprowadzeniem zakazu lotów w całym kraju na trasach, które pociągiem można przebyć w 2,5 godziny. Takie działania wespół z innymi pro-środowiskowymi praktykami miałyby Francji umożliwić zredukowanie emisji CO2 o 30% i to już w 2030 roku. Na razie nie wiadomo, kiedy rozporządzenie wejdzie w życie, ponieważ nie skończyła się jeszcze ścieżka legislacyjna. 

Można jednak podejrzewać, że taki zakaz ma duże szanse już wkrótce odmienić oblicze lotnictwa i to nie tylko we Francji, ale i całej Europie. Unia Europejska do 2030 roku chce zmniejszyć ilość gazów cieplarnianych emitowanych przez kraje Wspólnoty aż o 55% (a nie 40%, jak planowano jeszcze rok temu). Oznacza to, że będzie szukać “ekologicznych oszczędności” gdzie się da - a lotnictwo idealnie się do tego kwalifikuje. Wtedy również w Polsce zostaną wprowadzone ograniczenia i loty Warszawa-Kraków zostaną zlikwidowane. Aczkolwiek jeśli pod uwagę będzie brany czas podróży pociągiem, a nie odległość w kilometrach, to w naszym kraju legendarne opóźnienia i czas przejazdu mogą wpłynąć na konkretne decyzje legislacyjne. 

Polskie pociągi

Trzecią ścieżką ograniczenia emisyjności samolotów, miałoby być ekonomiczne ich uziemienie, a konkretnie - zlikwidowanie przywilejów podatkowych, jakimi linie lotnicze cieszą się od połowy ubiegłego wieku. Podczas gdy wtedy zniesienie VAT-u i akcyzy na paliwo dla tych przedsiębiorstw miało sens ze względu na wspieranie rozwijającego się biznesu lotniczego, tak obecnie nie ma to uzasadnienia. W takim przypadku na pewno odbije się to na cenach biletów i “tanie loty” przestaną być tak atrakcyjnym sposobem podróżowania. Co zatem może być alternatywą?

Pociągiem przez Europę

European Sleeper jest wspólnym projektem czeskiego operatora RegioJet i holenderskiego startupu. Ich celem jest wprowadzenie na rynek nocnych podróży pociągami po Europie. Oczywiście już teraz możliwe jest podróżowanie w ten sposób, jednak European Sleeper ma gwarantować przejazd wygodny, punktualny i - co najważniejsze dla pasażerów - w przystępnej cenie. Z ekologicznej perspektywy, to rozwiązanie nieporównywalnie lepsze pod względem emisyjności, niż lot samolotem. Pierwszy kurs na trasie Praga-Drezno-Berlin-Amsterdam-Bruksela ma odbyć się za rok, w kwietniu 2022. Cały przejazd ma odbywać się nocą tak, aby np. biznesmeni podróżujący na tej trasie mogli wygodnie wyspać się przed i po spotkaniach, jednocześnie mając cały dzień na załatwianie swoich interesów. 

Podróżowanie pociągami było - przed epoką lotnictwa - jedynym długodystansowym środkiem transportu i wygląda na to, że czeka nas renesans takiej formy przemieszczania się. Prawodawstwo Unii Europejskiej ewidentnie na to wskazuje - a aktualne koleje się czymś diametralnie różnym od pociągów sprzed kilkunastu lat. W Europie powstaje coraz więcej szybkich połączeń, podróżuje się w wygodzie i z dostępem do internetu. Polskie koleje z pewnością nie mogą się jeszcze równać z francuskim TGV, jednak i u nas zmiany idą ku lepszemu. 

Chociaż z pewnością omawiane zmiany nie przypadną wszystkim do gustu i mogą - szczególnie podatek progresywny od lotnictwa - odbić się na kieszeni podróżujących w interesach, z ekologicznego punktu widzenia wyłącznie na nich zyskamy. Ponadto, pandemia udowodniła, że spotkania biznesowe wcale nie muszą być odbywane "twarzą w twarz", a dla tych, którzy podróżują dla przyjemności przejazd pociągiem może stać się kolejnym ekscytującym elementem wyprawy.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

500 sekund o rynku nieruchomości #3 – luty 2021

O kredytach hipotecznych, większej dostępności finansowania zakupu mieszkań! O wyprowadzce poza miasto i o ekologii na mieszkanie.pl Świat nieruchomości w podsumowaniu miesięcznym, wspólnie z Fiat