PARTNEREM ARTYKUŁU JEST BANK
BNP PARIBAS

Nie jesteś "zero waste"? Nie czuj się źle!

Jestem przekonana, że redukowanie ilości produkowanych śmieci jest niezbędnym elementem zrównoważonego trybu życia. Dowiedz się, dlaczego trend “zero waste” może czasem powodować "eco-guilt" i czym jest to zjawisko.


O czym przeczytasz?

Zero waste - czy zawsze jest ekologiczne?

Eco-guilt - co to jest i czy też na to chorujesz?

Eco-guilt to określenie na poczucie winy spowodowane myśleniem, że zrobiło się coś złego w kontekście środowiska. Większość z nas doświadcza tego uczucia na przykład widząc, jak szybko zapełnia się domowy kosz z plastikowymi śmieciami czy używając jednorazowego kubeczka na kawę. Zjawisko to narasta w miarę, jak stajemy się coraz bardziej świadomi ekologicznie. 

W 2012 roku przeprowadzono badanie opublikowane na łamach czasopisma Ecopsychology, które dowodziło, że eco-guilt ma korzystny wpływ na środowisko. Jednym z głównych rezultatów badania była konkluzja, że komunikacja eko-ugrupowań powinna wykorzystywać moc, jaką niesie ze sobą poczucie winy. Wizualna prezentacja problemów środowiskowych, jak zdjęcia czy video, powinna być stosowana w szczególności względem osób, które nie wykazują większego zainteresowania tematem. 

Blisko 10 lat później zachodnie media coraz częściej poruszają jednak motyw tego, jak radzić sobie z poczuciem winy powodowanym nie byciem “w pełni” eko. Wydaje się, że epatowanie zdjęciami i informacjami na temat coraz gorszej sytuacji naszej planety nie przynosi rezultatów, jakich się spodziewano. 

Poczucie winy może nas sparaliżować

“Poczucie winy w nadmiarze działa dewastująco na zdrowie psychiczne człowieka. Świadomość, także i ta eko, to istotny temat w aktualnych rozmyślaniach. Jednak jak w każdym temacie, także i tu potrzebna jest równowaga. Świadomość ekologiczna - jak najbardziej tak, ale z troską o siebie i ograniczeniami, jakie mamy jako jednostki. Planeta potrzebuje naszej świadomości - starajmy się jej nie niszczyć, nie niszcząc jednocześnie swojego zdrowia psychicznego” - mówi Kinga Bujak-Brodowicz, certyfikowany psychoterapeuta Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. 

Chociaż poczucie winy może faktycznie pomóc Ci dokonać dobrych pod względem ekologicznym wyborów, na dłuższą metę nie jest wcale efektywne. Nasz umysł nie jest przystosowany do tego, żeby długo “czuć się źle” - dlatego szuka ulgi. W kontekście ekologicznym, najczęściej jest to wprowadzanie tzw. powierzchownych i zastępczych działań (“compensatory green beliefs” jak nazywają to Linda Langeborg i Patrik Sörqvist). Prowadzi to do pewnej parodii bycia “eko”: wprowadzamy bezmięsne soboty, ale czując się z tego powodu lepiej, dajemy sobie “przyzwolenie” na dojazd do pracy samochodem. Zarzucamy branie gorących pryszniców, ale za to zużywamy więcej wody, bo poświęcamy na nie więcej czasu. Badania wykazały, że nasz umysł łatwo daje się oszukać: jeśli do koszyka w sklepie dodamy hamburgera, ale również jabłko z “ekologicznego gospodarstwa”, wydaje nam się, że postąpiliśmy lepiej, niż jakbyśmy kupili samego hamburgera.

Z drugiej strony bywa, że nadmierne skupianie się na tym, jak wiele rzeczy robimy szkodząc środowisku prowadzi do zaprzestania robienia czegokolwiek. 

Zero waste - dlaczego nie wszystkim się udaje?

W internecie można znaleźć mnóstwo wskazówek na temat tego, "jak żyć zero waste”. Po zapoznaniu się z nimi przychodzi jednak konstatacja, że jest to niebywale trudne szczególnie, jeśli prowadzi się większe gospodarstwo domowe i jest się aktywnym zawodowo. 

Życie zero waste w najbardziej radykalnej formie wymaga ograniczenia produkcji odpadów niemal do zera. W serwisie Youtube można znaleźć przykłady osób, które prezentują ilość śmieci, jaką wytworzyli w ciągu roku i która… mieści się w dłoni. Z pewnością jest to możliwe, ale wymaga olbrzymich wyrzeczeń, jak również czasu i dostępu do sklepów, które znacznie to ułatwiają. 

Zastanów się przez moment: czy jesteś w stanie kupować produkty wyłącznie w szkle, czy masz możliwość kupna środków czystości i produktów sypkich bezpośrednio do własnych opakowań, czy możesz zupełnie zrezygnować z zakupu produktów przez internet, które wymagają do opakowania plastiku? Czy jesteś w stanie wszystko poddawać recyklingowi, a żywność kompostowaniu?

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś “nie”, to doskonale rozumiesz, dlaczego zero waste jest tak trudne do wprowadzenia w życie. Czy to jednak faktycznie tak źle?

Działanie jest zawsze lepsze, niż stagnacja

Jeśli zdarza Ci się doświadczać eco-guilt, chciałabym Ci zaproponować nową perspektywę.

  1. Śmieci nie muszą być Twoim priorytetem
    Redukcja śmieci jest bardzo istotna. Jednak ciągłe skupianie się na nim zabiera czas i energię, które umożliwiają równie istotne działania. Róbmy zakupy lokalnie. Szukajmy firm, które produkują rzeczy nam niezbędne wysokiej jakości, które będą służyć przez lata - dotyczy to zarówno ubrań, jak i mebli czy elektroniki. Wspierajmy etyczną produkcję i niewielkie przedsiębiorstwa, które dużą wagę przykładają do zrównoważonej pracy. Nie masz możliwości używać wyłącznie kosmetyków i chemii domowej własnej produkcji? Kupuj produkty marek, które nie testują na zwierzętach, opakowania poddają recyclingowi i pakują świadomie (używając najmniej “warstw”). 
  2. Szanuj zasoby
    Niezależnie od tego, czy mieszkasz w domu jednorodzinnym, mieszkaniu w nowym budynku czy kamienicy - możesz świadomie podchodzić do używania mediów. W ten sposób nie tylko dbasz o środowisko, ale również o własną kieszeń. 
  3. Edukuj siebie i innych
    Ucieczka od trudnego tematu nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego w miarę swoich możliwości szukaj informacji, które pozwolą Ci żyć w zgodzie ze środowiskiem i reaguj, gdy widzisz znaczące nadużycia. Niekiedy zwykła sąsiedzka pogawędka może naprawdę wiele zmienić, a już bez wątpienia uwrażliwianie dzieci na problemy środowiska jest świetną inwestycją w (ich!) przyszłość. 

Mniej śmieci to zawsze dobry wybór

Śmieci są zmorą dzisiejszego świata. Przeciętny człowiek generuje około 2m3 śmieci każdego roku (trudno to pomieścić w wyobraźni, a co dopiero w garści). Moim celem nie jest zachęcanie do tego, aby produkować ich jeszcze więcej. Uważam, że każdy z nas powinien szukać rozwiązań, które prowadzą do zachowania równowagi między szczęśliwym życiem, a działaniem na rzecz środowiska. Bądźmy wszyscy less waste (less z ang. mniej) - bez poczucia winy, że nie jesteśmy zero waste. 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować