Wymiana “kopciuchów” daje efekty! AGH potwierdza

Wnioski przedstawione przez specjalistów z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie nie pozostawiają wątpliwości. Uchwała antysmogowa w Krakowie znacząco poprawiła jakość powietrza w mieście. W całej Polsce wciąż pozostaje do wymiany 3 mln palenisk.


O czym przeczytasz?

W Krakowie oddycha się lepiej

W Krakowie oddycha się lepiej, wokół niego - niekoniecznie

Zacznijmy od wieści optymistycznych. Prof. Piotr Kleczkowski i mgr inż. Katarzyna Kotarba z Akademii Górniczo-Hutniczej sprawdzili efekty działania uchwały antysmogowej wprowadzonej w Krakowie. Przypomnijmy, że na jej podstawie od 1 września 2019 roku zakazane jest w mieście ogrzewanie budynków paliwami stałymi. Dopuszczone jest jedynie stosowanie paliw gazowych i lekkiego oleju opałowego. Zgodnie z podawanymi przez miasto statystykami, do wymiany pozostało wciąż 1800 palenisk. Liczba ta jednak była dwudziestokrotnie wyższa jeszcze 10 lat temu. Sukces ten jest efektem różnych programów pomocowych, które umożliwiają mieszkańcom dofinansowanie nowych, bardziej przyjaznych środowisku, źródeł ciepła.

Zrealizowana na zlecenie Krakowskiego Alarmu Smogowego Analiza zmian jakości powietrza w Krakowie oraz województwie małopolskim w latach 2012-2020 porównuje tempo spadku stężenia substancji zanieczyszczających w Krakowie oraz całym województwie małopolskim z wyłączeniem Krakowa. 

Raport jednoznacznie potwierdza, że jakość powietrza w województwie poprawiła się od czasu wprowadzenia uchwały. W przypadku Krakowa, który wprowadził najbardziej radykalne obostrzenia i w którym wymiana “kopciuchów” idzie najsprawniej - spadek pyłu PM10 wyniósł aż 45,42 %. Dla porównania: dla całego województwa spadek ten wyniósł 28,73%. 

Tendencja ta utrzymuje się również odnośnie pyłu PM2,5. W Krakowie zaobserwowano spadek rzędu 43,76%, ale w całym województwie z wyłączeniem miasta wojewódzkiego – 32,15%. 

Niepokojący przykład stanowi jednak benzo(a)piren. W Krakowie zanotowano spadek średniego stężenia o 42,82%, podczas gdy w całym województwie w badanym okresie stężenia benzo(a)pirenu wzrosły o 14,41%.

Dla osób śledzących aplikacje informujące o stopniu zanieczyszczenia powietrza jest jednak jasne, że nie ma powodów do przedwczesnej radości. Tzw. “obwarzanek krakowski”, czyli okolice okalające Kraków, pozostają wciąż mocno zanieczyszczone. Ale to prawda, że w niektóre dni jakość powietrza w centrum niegdyś jednego z najbardziej owianych smogiem miast jest lepsza, niż na jego obrzeżach. 

Program Czyste Powietrze wymaga naprawy

Wyniki badania naukowców z AGH pokazują, że działania w celu zniwelowania smogu mają sens. Jednak wysokie zanieczyszczenie powietrza utrzymujące się w kraju wskazuje, że inicjatywy rządowe podejmowane w tym kierunku wciąż są niewystarczające.

W ciągu dwóch lat trwania flagowego projektu antysmogowego zlikwidowano jedynie 70 tysięcy pieców niskiej jakości. Do wymiany pozostało wciąż 3 miliony “kopciuchów”. W obecnym tempie zajmie to kilkadziesiąt lat.

Polski Alarm Smogowy zaapelował do premiera aby interweniował w sprawie Programu Czyste Powietrze. Zdaniem specjalistów z PAS, ma on wiele wad.

Problemem jest głównie to, że program Czyste powietrze nie jest łatwo dostępny. Stosunkowo trudno do niego aplikować. Z tego względu apelujemy, aby program był dystrybuowany przez sieć banków. Drugą wadą tej inicjatywy jest to, że nie dociera do ludzi najuboższych. Pomimo dość wysokiego dofinansowania jakie oferowane jest przy niskich dochodach, z powodu braku prefinansowania inwestycji, najuboższych inwestorów nie stać na wymianę kotła - wyjaśnia Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Aby wziąć udział w programie, trzeba zainwestować znaczną kwotę, która dopiero po wymianie paleniska jest zwracana uczestnikowi. W przypadku osób o niskich dochodach, jest to próg wejścia skutecznie uniemożliwiający działanie. Jeszcze innym problemem programu wymienianym przez rzecznika PAS jest fakt, że Czyste Powietrze nie obejmuje budynków wielorodzinnych, takich jak kamienice.

Dotujemy kotły węglowe, które za w 2030 roku trzeba będzie wymienić

Zgodnie z najnowszymi deklaracjami rządu, w 2030 roku w polskich miastach zakazane będzie używanie palenisk wykorzystujących węgiel jako paliwo. Na wsiach zakaz ma zostać wprowadzony dekadę później. Tymczasem program Czyste powietrze umożliwia otrzymanie dofinansowania na takie palenisko.

Jeżeli rząd zakłada w swojej polityce, że już za 9 lat w miastach nie będziemy mogli palić węglem, to program Czyste powietrze powinien zaprzestać wspierania kotłów na węgiel. Takie palenisko zainstalowane z budżetu państwa ma jedynie 9 lat życia, co jest niepotrzebnym marnowaniem środków. 

Chociaż z 200 tysięcy złożonych do tej pory wniosków zaledwie kilkanaście procent dotyczy kotłów na węgiel, w dalszym ciągu jest to inwestycja, która w perspektywie dekady utraci zasadność.

Polska niskoemisyjna do 2040 - czy zdążymy?

Polityka energetyczna Polski do 2040 r. to najnowsza uchwała, która wyznacza cele strategiczne na najbliższe lata. Jednym z jej punktów jest osiągnięcie w 2040 stanu, w którym wszystkie gospodarstwa domowe będą nisko lub zeroemisyjne. 

Oznacza to, że mamy 9 lat na likwidację 3 milionów “kopciuchów”, czyli ponad 330 tysięcy rocznie. Pierwotne założenia programy Czyste powietrze mówiły o wymianie 300 tysięcy palenisk w skali roku. Powtórzmy, że po ponad 2-óch latach funkcjonowania programu, wymienionych mamy zaledwie 70 tysięcy pieców. Czy Czyste powietrze rozwinie żagle i zacznie funkcjonować z oczekiwaniami? Dotychczasowe dane nie są zbyt optymistyczne, pozostaje jednak mieć nadzieję, że apele PAS oraz innych specjalistów pomogą w jego usprawnieniu. Bez wątpienia nacisk społeczny jest również dobrym sposobem sygnalizowania politykom, że walka ze smogiem powinna pojawić się na liście ich priorytetów.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować